• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Umiejętności naszych pociech :)

Moje dziecko dziś mnie zadziwiło. Stało bokiem do szczebelek w łóżeczku i zrobiło trzy kroki do przodu(oczywiście cały czas się trzymał). Jeszcze sam dobrze nie stoi, a już próbuje chodzić. Jestem w szoku.:-D:-D:-D jeszcze troche to mi zacznie biegać:-p:rofl2:
poza tym zaliczył dziś taką glebe, że az się podłoga zatrzęsła.:wściekła/y: odwróciłam się na chwile, a on w tym czasie wstał, puścił się i chyba chciał się ruszyć z miejsca. Jak wyrżnął do tyłu głową o podłogę, to brr........... nie mogłam go potem uspokoić........
Kurcze, nie można teraz nawet spokojnie się wysikać, bo nie wiadomo, co wymyśli:-D:-D:-D
 
reklama
andzia - gratulacje dla malucha za samodzielnść! Kostek też walnął się kilka razy i zawsze mam stracha w takich sytuacjach, chyba na tym etapie trzeba ich trzymać w kaskach??? :)))))) oby dzieciaki nauczyły się szybko , bezpiecznie upadać:)
 
Astrid a jak sie poruszała jak nie raczkowała np z miejsca na miejsce ? pytam z ciekawości jak to jest ? pełzała i wstawała czy jak ?

Rox a może przez T nie chce teraz raczkować bo go właśnie prowadza ? i odkrył coś nowego i ciekawszego ;)

Chciała żebyśmy ją prowadzali za ręce. I tak od ósmego miesiąca do roczku non stop wszyscy ją prowadzali.
 
Chciała żebyśmy ją prowadzali za ręce. I tak od ósmego miesiąca do roczku non stop wszyscy ją prowadzali.
rozumiem :)

właśnie o to mi wcześniej chodziło jak pisałam do Rox że często jak dziecko się prowadza to potem nie chce raczkować i chce być prowadzane



dlatego też jak dla mnie nie można mówić w takim przypadku że dziecko nie raczkuje po prostu niektórym pokażę się np chodzenie i chcą być tylko prowadzane za ręce wiadomo ze z czasem się nauczą same chodzić
 
a ja mam pytanie do mam, ktorych dzieci juz probuja chodzic same - czy zakladacie im jakies buty w domu czy chodza w samych skarpetkach antyposlizgowych czy ewentualnie na boso? Tak sie zastanawiam czy to juz nie czas aby zakupic pierwsze buty do chodzenia? Czytalam kilka opinii na ten temat i sa sprzeczne wiec zastanawiam sie co Wy o tym sadzicie. Dodam, ze w mieszkaniu w wiekszosci mamy panele.
 
justaaa, podobno najlepiej gdy dzieci chodzą na boso albo w skarpetkach. Wtedy stopa dobrze się rozwija i jest mniejsze ryzyko jej wykoślawienia. Ja buty zamierzam zakładać tylko na dwór i to dopiero jak Bartosz zacznie chodzić.
 
my po domku w rajstopakch sie poruszamy ew w karpetkach antyposlizgowych. Buty mamy tylko do wózka.

a ja sie chcialam pochwalic ze Fiolcia dzis powiedziala pierwszy raz "pa pa" jak moj tata od nas wychodzil;-) tak ciuchutko,szeptem to powiedziala ale ewidenctnie to bylo papa;-)
poza tym uczy sie pokazywac plauskziem rzeczy o ktore ja pytam i juz kilka wskazuje np.światełko, żyrandol, ptaszek.
 
A Miki nosi już kapcie, bo też w domu mamy panele i dużo terakoty i niestety ani skarpety antypoślizgowe, ani skarpety z podeszwą się nie sprawdziły, nogi się rozjeżdżają i się przewraca.

Miki robi "papa", kręci głową jak jest na "nie", robi "kosi-kosi", "kokoszeczkę", grozi paluszkiem i jak powiedziałam żeby zawołał Paweł to kilka razy powiedział "łałeł", i m strasznie się ucieszył i jak gra muzyczka to tańczy po swojemu.
A w sobotę zszedł sam tyłem z kanapy.
 
reklama
U nas Zuzka zaczyna się puszczać , sama stoi chwilę i siup na dupcie:-)

Asiax u nas podobnie
Parę razy pokazałam zeby schodziła z kanapy tyłem i ostatnio patrze a ona sama się odwróciła i sama zeszła i tak już parę razy :-D

My tez po domku w rajstopkach, skarpetkach, na dwór buciki bo Z chce już chodzić:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry