• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Umiejętności naszych pociech :)

reklama
A moja maruda raczkuje do tyłu, a do przodu czołga się jak żołnierz. Julka ją naśladuje i tak się ścigają na brzuchach po całym domu, ale mam ubaw z nich :-)

A tak z nowości to odkryłam, że Ania rozumie kto to jest Julka. Jak się do niej mówi "Gdzie jest Julka" to od razu szuka wzrokiem Julki po pokoju a jak ją dostrzeże to pisk radości :-)
 
Black - u nas też widzę że rozumie - jak zapytam gdzie jest tata, albo gdzie jest Gabrysia to albo idzie do taty albo do pokoju Gabi.

Od wczoraj moja stara się stanąć na razie jej nie wychodzi - techniki ma dwie - albo jak stoi to się puszcza i po kilku sekundach robi klap na pupę - albo stara się wstać z kucnięcia i to kończy się upadkiem na rączki.
 
A my od wczoraj stoimy przy szczebelkach lub meblach:-D
Młody ma dziwną technikę wstawania. Najpierw klęczy,potem chwyta się łóżeczka na górze i podciąga się, a potem robi jeden krok do przodu w kierunku barierki i tak stoi. A nawet udaje mu się przesunąć w bok:tak:
jeszcze nie bardzo wie, jak ma usiąść:dry: . Tylko zakumał,że jak się puści obiema rękami to zrobi bach i będzie bolało;-) Puszcza jedną ręke, potem przekręca się tak, żeby być bokiem do barierki,wypina dupe do tyłu i prostuje nogi tak do siadu płaskiego i wtedy puszcza drugą rękę. :-D
Natomiast jak stoi przy meblach , to nie wie jak ma usiąść. Wtedy mama pomaga:tak:
 
Rox chodzenia za rączki lepiej nie uczyć nie mówię tylko tu do Ciebie tylko ogólnie doświadczenia ( ale gratki dla Boo ;) ) potem dzieci chcą być prowadzane na spacerach czy w domu

ja Emilki tego nie uczyłam przez to grzecznie mi w wózku jeździła na dworze i nie domagała się prowadzania w domu gdzie ....nasz kręgosłup potem cierpi

lepiej niech dziecko raczkuje potem wstaje przy meblach a potem zacznie samo chodzić wiele razy każdy się dziwił że ja dziecka nigdy nie prowadzałam za ręce ale jak się nie pokaże i nie nauczy to dziecko się samo nie domaga ;) choć D tez kilka razy miał pokazane przez domowników ;)

a co do rozpoznawania osób czy rzeczy D też poznaje na słowo "papa" mówi i robi papa , szuka psa jak się go zapytam "gdzie piesek?" tak samo szuka Emilki taty babci mnie i wiatraka ;) no i całus daje na słowo daj buziaka aha no i trykamy sie głowkami też reaguje jak mówię i wie że ma się tryknąć :)
 
ale te nasze dzieci sie szybko rozwijaja - az nie chce mi sie wierzyc ze miesiac temu moja corka nie potrafila poruszac sie do przodu.... Dopiero co nauczyla sie raczkowac i nadal czesto jeszcze laduje na brzuchu a dzisiaj zaczela chodzic przy takim chodziku, ktory sie popycha (nie wiem jak to nazwac :) Myslalam, ze sie bedzie przewracac ale ona sobie powolutku, kroczek po kroczku dreptala i szla :) Niesamowity widok naprawde. Oczywiascie wstawanie przy czym tylko sie da i chodzenie przy meblach tez ma juz opracowane.
Nie wiem czy tez tak macie, ze jak dzieci staly sie bardziej mobilne to nie chca spac w dzien? Chyba nie chca marnowac czasu bo tyle ciekawych rzeczy do zrobienia. Cale szczescie ze jeszcze znajduje go troszke na jedzenie i z tym nie mam problemu.
Tez slyszalam od bardziej doswiadczonych mam, zeby nie uczyc chodzenia za raczke bo pozniej to sie zemsci na nas ;)
 
Ostatnia edycja:
Gratulacje dla wszystkich zdolniachów, u nas ciagle tylko pozycja do raczkowania i ruchy do tyłu ale z przodem chyba nie wie jak sobie poradzić:) Przybija piątke i robi papa (najchętniej do własnego odbicia w lustrze:) ale szuka tylko kotów na hasło gdzie kotek, mamy, taty i babci nie szuka? :( widać nie jesteśmy na tyle atrakcyjni;)
 
Gratulacje dla wszystkich zdolniaczków! Ale rosną nasze maluszki :)
Rox, nie wszystkie dzieci raczkują. Moja Julka nie raczkowała, a roczek przechodziła.

No, a teraz my się pochwalimy co potrafimy. Bartuś raczkuje jak perszing, normalnie nie nadążam za nim. Bez problemu wstaje w łóżeczku, przy meblach i naszych nogach. Robi pa pa, brawo, przybija piątkę, daje cześć, tyka się główką, pokazuje "kto tu rządzi" uderzając ręką w stół, potraf pokazać, gdzie mama ma nosek i włosy, naśladuje krówkę robiąc muuu, jak pytam gdzie jest kotek, piesek, Julka, ptaszki to spogląda w tym kierunku. Ogląda z zainteresowaniem książeczki. No ale najzabawniesze jest to, że zawsze przed kąpielą rozbieram go do golaska i mówię idziemy plum plum i na te słowa Bartuś zasuwa na czworaka do łazienki, wstaje przy brodziku i przy tym wszystkim śmieje się w głos. Mówi mama, tata, baba, dada, papa, brrrr itp.
 
reklama
Astrid a jak sie poruszała jak nie raczkowała np z miejsca na miejsce ? pytam z ciekawości jak to jest ? pełzała i wstawała czy jak ?

Rox a może przez T nie chce teraz raczkować bo go właśnie prowadza ? i odkrył coś nowego i ciekawszego ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry