Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ale macie fajnie kobietki, ja nie wiem kiedy sie wybiore do lekarza aby sie zarejestrować na wizytę a co dopiero usg, muszęczekać aż mala wyzdrowiejie i pójdzie do przedszkola,nie ma szansy aby mężulek mógl nie isć do pracy
Ale wam jak najbardziej bratuluje
ja miałam USG w zeszły czwartek..
wyszło ze to 3 tyg i dwa dni od zapłodnienia - na razie widac było sam pecherzyk ,ale wolałam na wszelki wypadek zrobic..
A ja biegnę do lekarza jak tylko zdejma mi gips czyli 31 stycznia to jeszcze dwa tygodnie,ale mój lekarz przez poprzednia ciążę zawsze mi robil usg więc i teraz pewnie tak będzie
A ja sie tak mocno nie spieszę z usg. Niech sobie DZIDZIA najpierw urzadzi mieszkanko, potem ją "odwiedzimy".
Podczas pierwszej ciąży miałam robione tylko 4 razy usg. Przy drugim usg byłam razem z mężem. Popłynęły mu łzy szczęścia kiedy zobaczyła malutką dzidzię z bijącym serduszkiem. Wszystkim potem opowiadał jakie to wspaniałe przezycie.
Teraz moją ciąże będzie prowadził inny lekarz więc nie wiem jak to będzie z tymi usg.
Cierpliwie czekam na pierwsze spotkanie z naszą DZIDZIĄ.
To nie chodzi o pospiech Megi, czasami to koniecznosc, niestety. Biorac pod uwage, ze na poczatku chodzi sie co 4tyg to nie jest czesto. Ja teraz musze chodzic co 2 tyg i co dwa tyg musze miec usg. A prawde mowiac chcialabym pojsc czescej, zeby tylko sie dowiedziec, ze juz lepiej...