DYREKTORZY ZMIECENI MOHEREM
-----------------
Dyrektorzy szkół, którzy na powiatowym festynie wzięli udział w konkursie rzutu beretem, będą odpowiadać przed
starostą. Bo beret był moherowy.
-----------------
Polityczna afera rozpętała się w Miastku koło Bytowa na Pomorzu tydzień temu. W pobliskim kilkutysięcznym
miasteczku Łodzierz jak co roku zorganizowano Powiatowy Dzień Sportu. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to,
że jedna z konkurencji obraziła miejscowych radnych. Uczniowie i dyrektorzy szkół z powiatu rzucali w dal
beretami. Na nieszczęście moherowymi. To do tego stopnia wzburzyło miejscowych rajców, że postulowali wręcz o
zwolnienie dyrektorów, którzy ośmielili się brać udział w zawodach.
-To było działanie celowe i skierowane przeciwko Kościołowi - denerwuje się jeden z radnych (nie chce podać
imienia ani nazwiska) z komisji edukacji miejscowej rady miasta.
- To nie była polityczna konkurencja. Nikomu nie przyszło nawet do głowy - broni się Zbigniew Batko, zastępca
dyrektora Zaspołu Szkół Rolniczych w Łodzierzy. On sam wziął udział w zawodach. I to z całkiem niezłym skutkiem.
Moherowym beretem rzucił aż 18 metrów! Ale teraz za swój wyczyn zostanie rozliczony przez radnych.
Sprawą już zajmuje się wydział oświaty Starostwa Powiatowego w Miastku. Urzędnicy sprawdzają, czy takie
zachowanie przystoi dyrektorowi szkoły. Z tego będzie musiał wytłumaczyć się na dywaniku u starosty. - Musimy to
wyjaśnić, bo sprawa wszystkich bulwersuje - przyznaje Dariusz Glazik, naczelnik wydziału oświaty. Prawdopodobnie
dyrektor zostanie tylko upomniany. Ale niektórzy radni idą dalej. - chcemy jego odwołania. Nie można robić sobie
kpin z wiary - postuluje jeden z nich.
Smiech na sali
