reklama

Uśnij wreszcie

czyli wychodzi na to, że to większość dzieciaczków ma takie problemy z zasypianiem
od kiedy przestawiliśmy godzinę w tył wszystko się u nas pozmieniało
zawsze była 19 kąpiel, cycuś i sen
teraz jest 19 kąpiel, cycuś i brak snu nawet do 21wszej:szok:
już się zastanawiam nad późniejszym kąpaniem
 
reklama
u nas wiekszego problemu nie ma(tfu tfu).W dzien po 2 godz aktywnosci zaczyna sie marudzenie,wtedy biore go na rece,wlaczam muzyczke w hustawce i tak go na rekach bujam,jak widze,ze mu sie oczy zamykaja to zanosze do lozeczka i tam zasypia,czasami bujanie na rekach tez nie pomaga i odrazu wkladam do lozeczka,a on zasypia.Czasami go poglaskam,potrzymam za raczke.Wieczorem jest kapiel,jedzonko przy okazji spiewam mu kolysanki(od niedawna,ale efekt zaskakujacy),odbijamy i do lozeczka.

Co do suszarki to u nas rozne tego typu odglosy tez malego uspakajaly,ale od niedawna zaczal sie bac wszelkiego glosnego huczenia,wiec zeby wysuszyc wlosy to musi byc K w domu,zeby sie malym w tym czasie zajal.
 
U nas to przebiega tak. O 19:20 lejemy wodę do wanny i wkładamy malucha jak bajka się skończy to wskakuje tam starszy :-) Malucha wyciągam, kremuje ubieram za ten czas starszy się myje i wyciera. Jak jest tatuś to przejmuje Patryka i się chlapią dalej. Potem kładziemy się do łóżka (mały koniecznie na poduszce brata ma leżeć) i czytamy bajki. Mały bardzo to już lubi zwłaszcza że brat wybiera kolorowe książeczki dla malucha. (jak jest tata to gra na gitarze i śpiewa synomdo snu) Potem daje cyca małemu i śpiewam starszemu. Jak zje to do łóżeczka, odpalam karuzelkę, daje misia całusa i wychodzę. Zwykle pomęczy misia, poatakuje samoloty i śpi.
 
wow Haszi, ale macie fajne wieczory:-):-):-)

U nas też o 19-tej woda leje się do ...wanienki. Kąpię małą, przytulamy się łaskotamy i takie tam.....Taką wymytą i cacaną oddaję małzonkowi który karmi, tuli odbija i wkłada do łóżeczka. Młoda zasypia sama. Od dwóch dni troszkę sobie jęczy przed snem ale to chyba dziąsełka.....ale i tak po 10 min zazwyczaj już słodko śpi:-D:-D:-D:-D

a tak wogóle....dobranoc:-):-):-) kurcze muszę się spowrotem przestawić na wcześniejszy sen:-D
 
U nas odpukać na razie większych problemów ze spaniem nie ma: około 20 kąpiel, jeśli mała głodna to jeszcze karmienie i do łóżeczka, buziak w czółko, karuzelka, lampka nocna, myszka do miętoszenia i dobranoc:tak: Czasem oczywiście nie idzie tak sprawnie i wtedy, jak już jest ryk na maksa, to jeszcze wyjmuję z łóżeczka na chwilę i dokarmiam - natomiast ostatnio przy takim właśnie smętnym zawodzeniu, podeszłam do łóżeczka pogłaskałam po kudłatym łepku, a młoda natychmiast się uspokoiła i zaczęła na głos smiać:szok: Najwyraźniej potrzebowala jeszcze mamy na chwilę przed zaśnięciem;-)
 
u nas wieczorem nie ma problemu z zasnięciem( tfu tfu)ok 20-20.30 tatuś lejej wode i kapiemy małego, potem ja kremuje, wygłupiam rozśmieszam małego , ubieram, daje cycusia, mały sie wycisza, kłade do łóżeczka całuska i dobranoc, mamina koszulka do przytulenia i wychodze z pokoju czasami jest smoczuś
ale w dzień cos cyrki odstawia, zasypia jak go głaszcze po czułku ale nie wiem czy to dobrze ze go tak przyzwyczajam ze ktos przy nim jest , dziwne tylko ze jak ja ide na uczelnie to mały (rozbestwiony przez tate)zasypia sam tylko że w naszym lóżku:baffled:
no dzisiaj już lepiej było, ale coś sie małemu przestawiło bo śpi już od 16:szok:co nigdy mu sie o tej porze nie zdarzało:baffled:
 
To u nas wygląda to tak że ok 20.30 lejemy wodę,kąpiemy Maksa,ubieramy do spanka karmimy,odbijamy i do łóżeczka praktycznie od razu zasypia.
W dzień jest różnie ale o zasypianiu w łóżeczku nie ma co marzyć.Śpi w leżaczku czasem zasypia sam czasem trzeba go troszkę pobujać.Wolałabym żeby spał w łóżeczku w dzień no ale on aż krzyczy bo nie chce w nim leżeć.
 
a my kąpiemy małego co 2dni, przewaznie przed snem ale zdarza sie i rano,zaleznie jak pracuje moj mąż,bo ja sama sie tego nie podejmuje:szok:,ale maly i tak ma swoje godziy kiedy spi i sie tego ogolnie trzyma. pewien wiekowy lekarz powiedzial mojej mamie ze najczesciej przeziebienia i chorobska u dzieci biorą sie z kapieli (ochlodzenie, niewysuszenie),takze uwazajcie na to.
 
reklama
My do kąpieli zawsze nagrzewamy pokój żeby było naprawdę cieplutko.
Wiadomo że nie trzeba dzieci kąpać co dziennie ale ja to robię dlatego że Maks oddziela sobie noc od dnia i wtedy zazwyczaj ma najdłuższą przerwę w jedzeniu.Ja juz sama nie raz kąpałam małego,czasami nie mam wyboru
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry