Dziewczyny potrzebuje porady. Moja córeczka ma 2 tygodnie i mam problemy z jej usypianiem. Zawsze jak się obudzi to zmieniam jej pieluszkę, a następnie ją karmie. Pod koniec karmienia widzę że zaczyna zasypiać, ale jak skończy pić to biorę ją do delikatnie do odbicia i się rozbudza, nie chce juz spac pomimo moich prób uśpienia. To poloze ją na troszke do lozeczka, puszcze melodyjke, poodzywam sie do niej. Jak sie znudzi to probuje ją znowu uśpic, ale trwa to jakieś dwie godziny, a nawet więcej. Noszenie, tulenie, śpiewanie w koło a ona nie chce spac, w końcu zaczyna płakać, nie da się jej niczym uspokoić i lądujemy przy cycku. Uspokaja się i przysypia, ale jak odrywam to już się rozbudza, w między czasie muszę znowu przewinąć bo zawsze coś zrobi, bardziej się rozbudza i znowu wszystko w koło na nowo. Jak Wy usypiacie swoje maleństwa? Od razu po karmieniu zasypiają czy po jakimś czasie dopiero je usypiacie?