Niestety z tym zostawianiem awiza to taka praktyka chyba w całej Polsce. Ja załatwiłam sprawę z "naszym" listonoszem inaczej.
Najpierw, gdy go spotkałam powiedziałam mu, że jest to dla mnie wielki kłopot (bo mam małe dziecko), jesli nie dostarcza mi przesyłek, a tylko zostawia awiza nawet gdy jestem w domu. Dodatkowo uprzedziłam go lojalnie, że gdy jeszcze się raz powtórzy ta sytuacja, to jego nieżyczliwie nieludzkie zachowanie zmusi mnie do złożenia oficjalnej skargi u naczelnika poczty. Tak jak się spodziewałam zignorował mnie, ale konsekwentnie za drugim razem poszłam na poczte i złożyłam oficjalna skargę na piśmie. Poskutkowało. Co prawda zajęło mi to troche czasu, ale od tamtej pory dostajemy wszystkie przesyłki do rąk własnych i listonosz zrobił się milszy i życzy miłego dnia.