my byłyśmy dwa tygodnie temu na szczepieniu (wcześniej przekładane kilkukrotnie bo w domu szpital) i okazało się że mała waży zaledwie 6kg, co prawda mieści się jeszcze w siatce, na 3 centylu, ale ma mocny spadek w porównaniu do wcześniejszej skali. w związku z tym pani doktor zleciła badania i wyszło że mała ma dość słabą morfologię (8 a min dla niemowlaka to 10) ale poza tym niby wszystko dobrze, ponownie zważyłyśmy i przez 2 tygodnie przybrała zalednie 100g. od dzisiaj będziemy przyjmować żelazo i za miesiąc kontrola. mała jest mieszanie karmiona bo głównie na piersi ale na noc dostaje też butelkę mm ok. 120ml, no i powolutku słoiczki obidkowe i deserkowe. niby zjada ale szału nie ma. normalnie mam dość z tym. jest to nasze duże utrapienie. dodam jeszcze że starsza córka teraz ma 22 miesiące i w końcu waży 8kg... miała robine już chyba wszystkie możliwe badania i wszystko jest dobrze, jest dokarmiana odżywkami zwiękaszającymi kaloryczność pokarmów i ciągle jest poniżej siatki centylowej. normalnie szok. niby nic się niedzieje ale nie daje to spokoju...