moli rozumiem Cię w 100% bo aktualnie jestem w tym samym stanie euforii i podniecenia w związku z wyjazdem w góry, gdzie uderzacie? Może spotkamy się na jakimś wierzchołku? :-)
my jedziemy 30 czerwca do Krynicy Zdrój, uwaga! pociągiem! jedyne 17 godzin

wiem, wariaci z nas, mam nadzieję że Iga nie rozniesie przedziału albo nas po drodze nie wysadzą bo akurat jest na etapie pisków, babulenia na okrągło, dziób się nie zamyka, na szczęście żadnej chęci pełzania ani raczków nie przejawia to nie będzie usiłowała po czystej podłodze PKP się przemieszczać. No kurde jakoś damy radę

W Krynicy baza wypadowa, od lutego mamy rezerwację zaklepaną i stamtąd chłopacy zwiedzą Budapeszt, kąpieliska na Wegrzech i Słowacji a z Igą lokalnie pozwiedzamy co się da i gdzie się da wleźć