Dziewczyny rozmowa nic nie da bo on naprawdę myśli ze tak ma być i nie czuje się złe z tego powodu,i to nawet nie problem żaden do mnie czy coś , poprostu obojętność i tyle .jak pytam czemu tak jest to odrazu wybucha i mówi ze ma dość mojego marudzenia i zadawania niepotrzebnych pytań . Mówię mu ze kiedyś było inaczej a on mówi ze nie odczuwa różnicy a ja mam obsesje jakieś . Już czasem myśle ze może to moja wina. Ale z drugiej strony czy podanie komuś posiłku gdy wstać nie może to wiele ? Czy szklanka wody tez jest problemem ? A prośba ułożenia poduszki marudzeniem ? Ja nic przecież innego nie chce ,nie wymagam .Wybaczcie ze wam tak zawracam ciagle głowy moimi problemami ....
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom