reklama

Wakacyjne mamy 2017

reklama
Dziewczyny rozmowa nic nie da bo on naprawdę myśli ze tak ma być i nie czuje się złe z tego powodu,i to nawet nie problem żaden do mnie czy coś , poprostu obojętność i tyle .jak pytam czemu tak jest to odrazu wybucha i mówi ze ma dość mojego marudzenia i zadawania niepotrzebnych pytań . Mówię mu ze kiedyś było inaczej a on mówi ze nie odczuwa różnicy a ja mam obsesje jakieś . Już czasem myśle ze może to moja wina. Ale z drugiej strony czy podanie komuś posiłku gdy wstać nie może to wiele ? Czy szklanka wody tez jest problemem ? A prośba ułożenia poduszki marudzeniem ? Ja nic przecież innego nie chce ,nie wymagam .Wybaczcie ze wam tak zawracam ciagle głowy moimi problemami ....


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
Spokojnie, od tego tu jesteśmy. Może powiedz mu ze masz dla niego niespodziankę. A tak naprawdę umów was do psychologa, tylko byś musiała bobasa z kimś zostawić na 2h
 
On gdyby tylko się dowiedział ze to psycholog odrazu by wyszedł jest ciężki do ogarnięcia .:/ wiec to by się nie udało nawet


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
To teraz by się przydało zamienić stronami i jak jemu coś będzie to powinnaś go zlekcewazyc.U mnie na początku też tak było. Mąż chyba nie umiał się odnaleźć w sytuacji że jestem chora i potrzebuje pomocy. Też uważał że przesadzam. Po kilku awanturach na ten temat zaczął przejmować więcej obowiązków gdy choruję. Ostatnio mały bardzo marudzi i budzi się w nocy więc nie dosypiam.kilka dni temu zasnęłam obok Dominika i mąż go zabrał gdy się obudził żebym odpoczela. Byłam mega zaskoczona bo do opiekuńczych nie należy.raczej o wszystko trzeba się dopominac
 
Ehhh Foxy_mama rozumiem o co chodzi moj jak bylam w szpitalu to przyjezdzal gotowal przywozil, ale jak jestem w domu to tak ciężko mu w sensie jezeli chodzi o Mala dzis jak poszlam do lekarza bo strasznie pod lopatka boli i czasem az ciezko oddychac to jak wrocilam to mialam wrazenie ze w ogole mega przysluge mi zrobil bo pobyl sam z nią 30min, niby sie stara ogolem ale czasem to jakby łaskę mi robil...ogolem jak bywalam chora to raz byl super ogarnal i w ogole a czasem zero empati.. nie wiem o co chodzi
 
Widzę ze chyba wszyscy faceci zachowują się podobnie :/ może to wredne z mojej strony ale cieszę się ze nie jestem sama :* a najbardziej cieszę sie ze mam was ! mój tez nie jest jakimś mega potworem ale nie myśli totalnie , teraz poszedł spotkać się z kolega i 3piwka sobie wypił i dzwoni mnie przeprasza a ja się denerwuje no bo przecież dziecko ma na głowie ....


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
Dziewczyny ja chyba się rozwiodę . Najebany wrócił jak świnia , mały płacze po ciocie musiałam zadzwonić bo już nie umiem go nosić szwy mnie ciągną jak cholera ...ehhh mam dość


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
reklama
Może jak wytrzezwieje to mu powiedz żeby wybrał między Wami a kolegami.skoro dorósł do małżeństwa to powinien wziąść odpowiedzialność za Ciebie i syna.a co ciocia na to,może moglaby mu nagadac żeby się ogarnął.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry