reklama

Wakacyjne mamy 2017

reklama
Jak tam w Nowym Roku? U mnie po Sylwestrze syf więc było trochę sprzątania. Mały przespał fajerwerki chociaż był niespokojny jak strzelali za oknem. Wczoraj strasznie marudził i miał dwie 10-minutowe drzemki a dziś też nie pospał bo u sąsiadów remont od połowy listopada i jeszcze nie skończyli więc znów marudził. Mąż się przedzwigal i wylądował u lekarza. Musi chodzić na zastrzyki i nie może nic podnosić.pomoc przy małym niewielka bo Dominik uspokaja się głównie na rękach. Też mi plecy wysiadaja.Emka znów chodzi do szkoły. Ferie dopiero w połowie lutego.
 
O Kasiek właśnie chyba wam nie pisałam, że Björnowi 2 dni przed ślubem plecy wysiadły tak, że wstać nie mógł i ledwo szedł! Już miałam odwoływać ale środa i czwartek u prosesora kreglarza i zastrzyki plus tabletki i przeszło. Oczywiście nie dokońca ale tak, że tańczyć mógł ;) U nas spoko po Sylwku. Mały przespał normalnie,nic go nie ruszało. Simi się przespał 2 godz i od 22 był fit. Jula wytrzymała. Trochę z nimi postrzegaliśmy ale nie dużo i nie głośno bo ja nie za bardzo za tym jestem. Wgl u nas długo i hucznie nie było :)
 
Veronika gratulacje kochana [emoji173]️[emoji173]️ . Kasiek zdrowia dla męża! Mój zmienił prace,od jutra zaczyna szkolenie na lepsze stanowisko ...i pracuje po 12h ...on zadowolony a ja nie bardzo bo teraz cały dzień sama z małym jestem :o tez plecy wysiadają i ogólnie wszystko na biegu :o a pochwale się wam zębolkami
1514920422-751569281bd8662d-aaaaaa.jpeg
. A mały wcześniej miał biegunki a teraz mega zatwardzenia ...;/ ehhh


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
No to faktycznie Veronika dopadło go przed ślubem. Dobrze że przeszło na czas :).
U nas Sylwester chyba skończył się ok.2 rano.dokładnie nie wiem bo powiedziałam dziewczynom ok.1:30 żeby poszły się myć po kolei i zasnęłam. Mąż ich pilnował. Jak wstałam ok.4 nakarmić Dominika to wszyscy spali:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry