Foxy to faktycznie słabo. Mój ostatnio miał 1 drzemkę 3 minutową i drugą z 15 minut bo sąsiedzi nadal remontują. Dominik marudził cały dzień. Bardzo współczuję.
Co do tekstu Twojego męża to zgadzam się z dziewczynami że przesadza. Mój wstaje o 4:45.wraca różnie.czasem ok.14 a czasem ok.18.jak mały się budzi na jedzenie to przygotowuje butelkę a ja przebieram Dominika.potem idzie spać a ja karmię. Andrzej dobrze wie że gorzej by było gdyby mały się rozbudził więc pomaga.