reklama

Wakacyjne mamy 2017

Dziewczyny ja to mam zupelnie inne podejscie niz Wy. Nie bede sie zarzynala... sprzatamy wspolnie. Gdy maz jest w pracy ja zajmuje sie dzieckiem. Uwazam, ze to rownorzedna praca. Oczywiscie nie zrozumiecie mnie zle bo wcale nie chce sie madrzyc. Balagan nie ucieknie, spokojnie poczeka na mojego meza :D

Kasieks - Super, ze Dominik taki zainteresowany :)
 
reklama
Poranna_burza ja poprostu nienawidzę syfu i dlatego wole sama posprzątać niż czekać aż się mój mąż ruszy :/ fajnie ze dzielicie się obowiązkami zazdroszczę . U nas wyglada to zupełnie inaczej niestety :( tez uważam ze zajmowanie się dzieckiem to praca lecz mój mąż uważa ze to siedzenie na dupie i gapienie się w tv


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
U mnie podział obowiązków jest taki:jak jestem z Dominikiem to gotuje i sprzątam jak mały śpi.jak mąż wraca to je obiad i siada z Dominikiem a ja sprzątam. Mogę w końcu coś zrobić innego i to mnie odstresowuje. Mąż pomaga sprzątać w sobotę. Wtedy się zmieniamy przy małym ale i tak robię więcej niż mąż. Mam szybsze tempo i denerwuje mnie jak się tak wolno rusza;)
 
Oczywiście może kończyć wcześniej i później zaczynać ale on jest nadgorliwy i jeździ wcześniej żeby wszystkiego dopilnować


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 
reklama
Aha,nadganialam Wasze wpisy i uzupelniam odpowiedzi:
Veronika gratulacje dla Leona :* i ja też pije melise na zmianę z kawą :D.
Foxy też bym chciała mieszkać bliżej. Zapraszam do Krakowa :*
Dominik ciągnie za włosy,zwłaszcza Emilkę bo ma do pasa.śmieję się że ma w domu swojego styliste :D
Pati ja też mam kilogramy do zrzucenia. Kawoszka też ale coś się nie oddzywa.Olisiaa też zniknęła :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry