Hejka. U teściów byliśmy tylko godzinkę bo ja głoda dostałam,a jak przychodzi i nic nie zjem to nie dobrze mi się robi :/ zazwyczaj zjadam krakersa albo herbatnika i przechodzi ale u teściowej jakoś nie mialam ochoty bo już myślałam o spaghetti. Jednak ja zrobiłam,mąż wolał się bawić z dzieciakami. Po obiedzie posprzątałam,Leon poszedł spać i ja się położyłam i oczywiście przysnęłam. Wczoraj przed południem i później było ok. Nie wiem ale jakoś dziennie chociaż 30 min muszę się kimnąć. Emol też tak masz,miałaś? Kurde z 3 w tym 2 co potrzebuje uwagi to tak nie zawsze da radę. Jedynie jak mały śpi a młody w przedszkolu. Ale potem jest od razu inaczej. Obudziłam się po 17 jak Leon wstał. Z Leonem też potrzebowalam snu w dzień. U nas na chwilę słonko wyszło ale znowu chmury przyszły i pewnie będzie padać. Zapowiadali burze już na wczoraj ale póki co nie było. Dla mnie lepiej bo Jula i Szym się budzą. Jak wasz dzionek?