A propos sprzątania:
Pewnego dnia wraca mężczyzna do swojego domu a tam bałagan jak po przejściu huraganu. Wszystko powywracane do góry nogami, mleko kipi na gazie, dziecko nieprzewinięte wydziera sie w niebogłosy, drugie smaruje marmoladą po ścianach. Wszędzie brud i totalny chaos. Mąż idzie na górę, a w sypialni żona leży na łóżku i czyta książkę. Mąż przerażony pyta: Co się tu stało? A żona słodkim głosikiem: "Zawsze pytasz mnie zdziwiony, cóż ja całymi dniami w domu robię. Otóż dzisiaj właśnie tego nie zrobiłam..."
;D