reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Mamy prawie 500 zgłoszeń! Prosimy o więcej! Wiem, że nie jest najłatwiejsza, ale obiecuję, że zrobimy wszystko, żeby spełnić wasze oczekiwania. Im więcej nam dacie info, tym więcej będziemy mogli zrobić. A ja dziękuję i jeszcze raz dziękuję :) Wypełnij ankietę, proszę. aniaslu - kliknij

    Nowa aplikacja do forum na smartfony

    Ufff. Długo to trwało, ale wreszcie możemy Wam pokazać nową wersję aplikacji na smartfony. Nie jest jeszcze idealna, ale Wasze uwagi pomogą nam doprowadzić ją do perfekcji. Linki i miejsce do wysyłania uwag - w tym wątku.

reklama

Wasze zachcianki w ciąży i jak reagowali wasi mężowie

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
80
Rozwiązania
0
Oglądając dziś pytanie na śniadanie był temat jak to mężczyźni usługują swoim kobietom w ciąży, twierdzili iż wstawali w nocy 1-2-3 żeby jechać partnerce po lody lub fast food. Co wy o tym sądzicie i jak jest lub było w waszym przypadku. Podzielcie się nowinkami.
 
reklama

Magda0909

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Sierpień 2019
Postów
695
Rozwiązania
0
Jakieś tam zachcianki miałam ale nikt mi o 1 czy 2 nigdzie nie jechał. Maz chciał o 1 w. Nocy mi lepić pierogi bo powiedziałam że bym zjadła ale siee nie zgodziłam bo wiiedziaałam, że jak je juzz zrobi to mi się już niee będzie chciało 🤣
 

Marta2432

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Wrzesień 2019
Postów
307
Rozwiązania
0
Mój mąż spełniłby każdą moją ciążową zachcianke, ale osobiście uważam że wysyłanie go np po kebaba o 1 w nocy to już przesada :D
 

Nulini

Po prostu szczęśliwa!
Dołączył(a)
5 Maj 2010
Postów
17 955
Miasto
Częstochowa
Rozwiązania
31
Moim zdaniem to gruba przesada i trąca egoizmem tych kobiet. Owszem, miałam zachcianki, w drugiej ciąży CODZIENNIE jadłam ryż z pieczonymi jabłkami, ale nie wymagałam od męża dostawy pod nos, tylko robiłam sobie sama, a jak wieczorami miałam ochotę na coś, czego w domu nie było, to trudno - jeśli nadal miałam na to ochotę następnego dnia, to dopiero jechałam i kupowałam.
 

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
80
Rozwiązania
0
Jakieś tam zachcianki miałam ale nikt mi o 1 czy 2 nigdzie nie jechał. Maz chciał o 1 w. Nocy mi lepić pierogi bo powiedziałam że bym zjadła ale siee nie zgodziłam bo wiiedziaałam, że jak je juzz zrobi to mi się już niee będzie chciało 🤣
Powiem Ci że masz i tak wytrwalego i uczynnego męża. Nie wiem jak mój by zareagował bo nie mam zachcianek i nie miałam a jeżeli mam czasami ochote coś zjeść to nie jest to taka konkretna zachcianka że jak nie zjem tego to nie przeżyje tylko a może bym zjadła to lub to ale jak nie ma to nie przeżywam tego.
 

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
80
Rozwiązania
0
Moim zdaniem to gruba przesada i trąca egoizmem tych kobiet. Owszem, miałam zachcianki, w drugiej ciąży CODZIENNIE jadłam ryż z pieczonymi jabłkami, ale nie wymagałam od męża dostawy pod nos, tylko robiłam sobie sama, a jak wieczorami miałam ochotę na coś, czego w domu nie było, to trudno - jeśli nadal miałam na to ochotę następnego dnia, to dopiero jechałam i kupowałam.
Raczej też jestem samowystarczalna i raczej staram się nie wykorzystywać swojego stanu.
 

Fyrcia

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
24 Październik 2019
Postów
40
Rozwiązania
0
Rzadko mam takie hardkorowe zachcianki. Raczej gdy już próbujemy spać A zgaga mnie dopada, to gdy go poproszę to wstanie i przyniesie mi trochę migdałów. Albo wstanie "poza kolejką" do pierworodnego gdy marudzi w nocy ;)
 

KundaKunda

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
5 Styczeń 2020
Postów
138
Rozwiązania
0
Moje zachcianki są o tyle łaskawe, że jak mam ochotę np. na lody, ser biały czy kapustę kiszoną, to przekonuje je argument, że jutro zjem 😜😅😂
I albo sama idę do sklepu, albo mąż po pracy wstępuje.
Nie mam czegoś takiego, że już, zaraz, bo nie wytrzymam 😉

PS. Jedyne co muszę tu i zaraz, to siku. Haha😜
 

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
80
Rozwiązania
0
Moje zachcianki są o tyle łaskawe, że jak mam ochotę np. na lody, ser biały czy kapustę kiszoną, to przekonuje je argument, że jutro zjem 😜😅😂
I albo sama idę do sklepu, albo mąż po pracy wstępuje.
Nie mam czegoś takiego, że już, zaraz, bo nie wytrzymam 😉

PS. Jedyne co muszę tu i zaraz, to siku. Haha😜
Nie ma to jak parcie na siusiu hihihi
 
reklama

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
2 013
Rozwiązania
2
Mój mąż spełniłby każdą moją ciążową zachcianke, ale osobiście uważam że wysyłanie go np po kebaba o 1 w nocy to już przesada :D
Dlaczego? Korona mu z głowy nie spadnie. Poza tym ty się dość nazmagasz z innymi rzeczami. Siku po piętnaście razy na noc, zgaga, opuchnięte kostki. Zdrowemu młodemu facetowi w sile wieku nic się nie stanie jak ci po tego kebaba pojedzie. Choćby w środku nocy.


Moim zdaniem to gruba przesada i trąca egoizmem tych kobiet. Owszem, miałam zachcianki, w drugiej ciąży CODZIENNIE jadłam ryż z pieczonymi jabłkami, ale nie wymagałam od męża dostawy pod nos, tylko robiłam sobie sama, a jak wieczorami miałam ochotę na coś, czego w domu nie było, to trudno - jeśli nadal miałam na to ochotę następnego dnia, to dopiero jechałam i kupowałam.
Ryż z jabłkami można sobie rzeczywiście w domu zrobić. Ale cheeseburgera z McDonalds już nie. A ja w obu ciążach z kilka razy miałam taka ochotę. Zazwyczaj wieczorem...egoistycznie goniłam męża. Póki co się ze mną nie rozwiódł...
 
Do góry