reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • UWAGA. Kolejne spotkania

    8. kwietnia o 21: 00 spotkanie z psycholog okołoporodową

    9. kwietnia o 21:00 fizjoterapeutka będzie nas uczyć oddychania, które może na pomóc w razie zakażenia koronawirusowego i duszności

    10. kwietnia widzimy się o 21:00 - Babyboomowa grupa wsparcia z psychologiem

    Wskakuj na YT BB. Sprawdź najnowsze spotkania .

    UWAGA. Link do gotowych nagrań ze specjalistami!

    Tych rozmów nie możesz przegapić. Zobacz .

    Koronawirus. To musisz wiedzieć.

    Wiadomości, rozmowy, wsparcie Dołącz.

reklama

Wasze zachcianki w ciąży i jak reagowali wasi mężowie

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
85
Rozwiązania
0
Oglądając dziś pytanie na śniadanie był temat jak to mężczyźni usługują swoim kobietom w ciąży, twierdzili iż wstawali w nocy 1-2-3 żeby jechać partnerce po lody lub fast food. Co wy o tym sądzicie i jak jest lub było w waszym przypadku. Podzielcie się nowinkami.
 
reklama

Magda0909

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Sierpień 2019
Postów
819
Rozwiązania
0
Jakieś tam zachcianki miałam ale nikt mi o 1 czy 2 nigdzie nie jechał. Maz chciał o 1 w. Nocy mi lepić pierogi bo powiedziałam że bym zjadła ale siee nie zgodziłam bo wiiedziaałam, że jak je juzz zrobi to mi się już niee będzie chciało 🤣
 

Marta2432

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Wrzesień 2019
Postów
450
Rozwiązania
0
Mój mąż spełniłby każdą moją ciążową zachcianke, ale osobiście uważam że wysyłanie go np po kebaba o 1 w nocy to już przesada :D
 

Nulini

Po prostu szczęśliwa!
Dołączył(a)
5 Maj 2010
Postów
18 074
Miasto
Częstochowa
Rozwiązania
31
Moim zdaniem to gruba przesada i trąca egoizmem tych kobiet. Owszem, miałam zachcianki, w drugiej ciąży CODZIENNIE jadłam ryż z pieczonymi jabłkami, ale nie wymagałam od męża dostawy pod nos, tylko robiłam sobie sama, a jak wieczorami miałam ochotę na coś, czego w domu nie było, to trudno - jeśli nadal miałam na to ochotę następnego dnia, to dopiero jechałam i kupowałam.
 

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
85
Rozwiązania
0
Jakieś tam zachcianki miałam ale nikt mi o 1 czy 2 nigdzie nie jechał. Maz chciał o 1 w. Nocy mi lepić pierogi bo powiedziałam że bym zjadła ale siee nie zgodziłam bo wiiedziaałam, że jak je juzz zrobi to mi się już niee będzie chciało 🤣
Powiem Ci że masz i tak wytrwalego i uczynnego męża. Nie wiem jak mój by zareagował bo nie mam zachcianek i nie miałam a jeżeli mam czasami ochote coś zjeść to nie jest to taka konkretna zachcianka że jak nie zjem tego to nie przeżyje tylko a może bym zjadła to lub to ale jak nie ma to nie przeżywam tego.
 

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
85
Rozwiązania
0
Moim zdaniem to gruba przesada i trąca egoizmem tych kobiet. Owszem, miałam zachcianki, w drugiej ciąży CODZIENNIE jadłam ryż z pieczonymi jabłkami, ale nie wymagałam od męża dostawy pod nos, tylko robiłam sobie sama, a jak wieczorami miałam ochotę na coś, czego w domu nie było, to trudno - jeśli nadal miałam na to ochotę następnego dnia, to dopiero jechałam i kupowałam.
Raczej też jestem samowystarczalna i raczej staram się nie wykorzystywać swojego stanu.
 

Fyrcia

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
24 Październik 2019
Postów
52
Rozwiązania
0
Rzadko mam takie hardkorowe zachcianki. Raczej gdy już próbujemy spać A zgaga mnie dopada, to gdy go poproszę to wstanie i przyniesie mi trochę migdałów. Albo wstanie "poza kolejką" do pierworodnego gdy marudzi w nocy ;)
 

KundaKunda

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Styczeń 2020
Postów
219
Rozwiązania
0
Moje zachcianki są o tyle łaskawe, że jak mam ochotę np. na lody, ser biały czy kapustę kiszoną, to przekonuje je argument, że jutro zjem 😜😅😂
I albo sama idę do sklepu, albo mąż po pracy wstępuje.
Nie mam czegoś takiego, że już, zaraz, bo nie wytrzymam 😉

PS. Jedyne co muszę tu i zaraz, to siku. Haha😜
 

Brzuszek2

Aktywna w BB
Dołączył(a)
15 Styczeń 2020
Postów
85
Rozwiązania
0
Moje zachcianki są o tyle łaskawe, że jak mam ochotę np. na lody, ser biały czy kapustę kiszoną, to przekonuje je argument, że jutro zjem 😜😅😂
I albo sama idę do sklepu, albo mąż po pracy wstępuje.
Nie mam czegoś takiego, że już, zaraz, bo nie wytrzymam 😉

PS. Jedyne co muszę tu i zaraz, to siku. Haha😜
Nie ma to jak parcie na siusiu hihihi
 
reklama

DarkAsterR

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Maj 2018
Postów
2 120
Rozwiązania
2
Mój mąż spełniłby każdą moją ciążową zachcianke, ale osobiście uważam że wysyłanie go np po kebaba o 1 w nocy to już przesada :D
Dlaczego? Korona mu z głowy nie spadnie. Poza tym ty się dość nazmagasz z innymi rzeczami. Siku po piętnaście razy na noc, zgaga, opuchnięte kostki. Zdrowemu młodemu facetowi w sile wieku nic się nie stanie jak ci po tego kebaba pojedzie. Choćby w środku nocy.


Moim zdaniem to gruba przesada i trąca egoizmem tych kobiet. Owszem, miałam zachcianki, w drugiej ciąży CODZIENNIE jadłam ryż z pieczonymi jabłkami, ale nie wymagałam od męża dostawy pod nos, tylko robiłam sobie sama, a jak wieczorami miałam ochotę na coś, czego w domu nie było, to trudno - jeśli nadal miałam na to ochotę następnego dnia, to dopiero jechałam i kupowałam.
Ryż z jabłkami można sobie rzeczywiście w domu zrobić. Ale cheeseburgera z McDonalds już nie. A ja w obu ciążach z kilka razy miałam taka ochotę. Zazwyczaj wieczorem...egoistycznie goniłam męża. Póki co się ze mną nie rozwiódł...
 
Do góry