• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam,które starają się o kolejne dziecko :)

Po wizycie u ginekologa wyszło, że jestem po owulacji ☺️ to z tych dobrych wiadomości - cieszę się bo wiem, że dobrze ja wyczułam no i pokryło się to z testami owulacyjnymi. Z gorszych mam torbiel przy strzępkach jajowodu ale tylko do obserwacji póki co.
Tak się zastanawiam czy zatestować jeszcze 31.01 będę wtedy 10 dpo 🫣 na pewno będzie mnie mocno kusić.
No i mam też trochę badań zleconych po tym jak ostatni cykl trwał 22 dni - ale część z nich muszę zrobić na początku cyklu więc poczekam (no chyba że tym razem się nie doczekam kolejnej miesiączki 🤞🏻)
No i zapytam jeszcze was bo może któraś wie… jak wgłębiłam się w opis usg po wizycie to doczytałam że moje endometrium na dzień dzisiejszy ma 6.8mm, jak sprawdziłam na necie to wszędzie czytam że żeby doszlo do zagnieżdżenia powinno być 8-10 mm. No i zastanawiam się czy ono jeszcze przyrośnie i powinnam się tym martwić, bo na wizycie nie padło żadne stwierdzenie, że to coś złego. 🫣
Endometrium rośnie też po owulacji pod wpływem progesteronu z ciałka żółtego, aby właśnie zarodek miał odpowiednie miejsce to zagnieżdżenia, więc myślę że się jeszcze zwiększy ☺️
 
reklama
Hmmm może byłoby za wcześnie - wiesz,sam czas zagnieżdżenia itd. A nie chciałabym,żeby było Ci przykro jakby była jeszcze negatywna a z drugiej strony może już coś ruszyło delikatnie i będziesz wiedziała kiedy test pokaże pozytyw przy niskiej jeszcze becie 🤞🏻❤️ ja bym zrobiła bete jeżeli nie jest to duży koszt 🫣
 
Mam 15dc - niby teoretycznie przy moim krótkim cyklu 26/27 dni już powinnam być 1dpo a nie mogłam w tych dniach wyłapać piku. Skończyły mi się testy owulacyjne 😆 a w sobotę przed 11 mam gina - to chyba bez sensu kupować testy owu jak mi lekarz jutro powie jak tam sytuacja, nie? :)
 
W ogóle byłam wczoraj u nowego stomatologa z zębem, który był już dwa razy leczony kanałowo. Ostatnio był robiony w lipcu a parę dni temu wypadł mi kawałek wypełnienia.
Gdy stomatolog mi pokazał co ta moja poprzednia dentystka ma po wyprawiane z tym zębem- to się nie dziwię ,że długo mnie bolał po leczeniu i mocno krwawił w trakcie wizyty.
Mam korzenie przeorane na wylot i jeszcze w jednym miejscu wygląda jakby kawałek narzędzia- jakieś igły - utknął przy korzeniach. Prawie do zatoki zębinowej się przewierciła i już wiem, że jak coś będzie się działo z tym zębem to będę musiała go mieć chirurgicznie usuwane i to nie u pierwszego lepszego dentysty tylko chirurga 🙄
Kilka tysięcy u niej zostawiłam bo leczyłam jeszcze kilka zębów a to takie niespodzianki 🤷🏻
 
reklama
Gin mnie uprzedził ,że jest ryzyko,że może mnie to znowu spotkać ale pewnie już będą musieli mi go wyciąć,jakby się trafiła cp z lewego jajnika - mój mąż by tego chyba nie udźwignął , strasznie to przeżywał,mam czasami wrażenie,że bardziej niż ja. Nie zapomnę jego miny,gdy położna poradziła ,żebym dała mu na przechowanie swoją biżuterię - mówił mi później ,że gdy dałam mu do ręki pierścionek zaręczynowy i obrączkę to mu się aż zimno zrobiło... Dobrze ,że wyszedł z oddziału zanim wieźli mnie w łóżku na salę bo by im tam chyba zemdlał. On jest ogólnie taki wiecie figo fago, skóra twarda jak na słoniu a jak przyjdzie co do czego to on jest naprawdę wrażliwy i czuły - tylko tego tak na co dzień nie okazuje, taką maskę nosi ogólnie
Ale to przeżył to aż tak bardzo z jakiego powodu ? W sensie, było zagrożenie Twojego życia czy jak ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry