reklama

Wątek główny

Ja mam plan bardzo dłuuuuuuugo dochodzić do siebie po cesarce i nie mieć siły na wiele rzeczy przec conajmniej 2 tygodnie... jak od razu go nie zarzuce obowiazkami... to się w życiu nie nauczy...

Nauczy się, nauczy, tylko trzeba angażowac od poczatku - najlepiej facetom wychodzi kąpiel, bo przecież do karmienia piersią ich nie zdołamy zagonić.
 
reklama
DZIENDOBRY!!!!!!!!!!!!

lomatko ale mnie tu juz dlugo nie bylo...<zawstydzona>ale takie zycie...obowiazki

Jak sie kochane czujecie????widze ze chlopaczkow nam przybylo:))))))))

Ale nam bedzie ciezko o synowe potem....niedobrze:P haha


 
Wrrr Wrr Wrr - no właśnie.... im się wydaje że my co??? rodzimy się z umiejętnościami opieki nad dzieckiem??? I co to w ogóle znaczy ja nie potrafię... ja wtedy wsiadam na męską ambicję i mówię żeby nie robił z siebie sieroty - bo ma być mężczyzną i głową rodziny i jak nie potrafi to niech się naumie....
Powiem Wam że taki głupi streotyp się zaroił w głowach facetów, że kobieta to ma instynkt macierzyński i potrafi wszystko to po co facet będzie się wysilał:eek: Mój rodzice opowiadali mi, że po porodzie jak się urodziłam, przez tydzień mama wypoczywała w łóżku, a tata przynosił mnie na karmienie do mamy i kąpał mnie, przewijał, ubierał, wziął tydzień urlopu i zajmował się domem. To tylko dowód na to że jak chcą to potrafią;-) Tylko czemu tacy faceci z takim myśleniem są na wyginięciu?:eek:
 
My już po ostatnim USG :-(
Będzie synuś!!!


;-);-);-)
Dlaczego ostatnie USG?
GRATULUJĘ SYNUSIA :tak::tak:
Nauczy się, nauczy, tylko trzeba angażowac od poczatku - najlepiej facetom wychodzi kąpiel, bo przecież do karmienia piersią ich nie zdołamy zagonić.
100% się zgadzam :D Od samego początku trzeba ustalić co kto przy Maleństwie robi i trzeba się wszystkiego uczyć bo przeciez My z natury też nie umiemy się zajmować dzieckiem i musimy się tego uczyć :)
 
My już po ostatnim USG :-(



Będzie synuś!!!



;-);-);-)
GrATULACJE!!!!!!

Powiem Wam że taki głupi streotyp się zaroił w głowach facetów, że kobieta to ma instynkt macierzyński i potrafi wszystko to po co facet będzie się wysilał. Mój rodzice opowiadali mi, że po porodzie jak się urodziłam, przez tydzień mama wypoczywała w łóżku, a tata przynosił mnie na karmienie do mamy i kąpał mnie, przewijał, ubierał, wziął tydzień urlopu i zajmował się domem. To tylko dowód na to że jak chcą to potrafią zywała w łóżku, a tata przynosił mnie na karmienie do mamy i kąpał mnie, przewijał, ubierał, wziął tydzień urlopu i zajmował się domem. To tylko dowód na to że jak chcą to potrafią;-) Tylko czemu tacy faceci z takim myśleniem są na wyginięciu?:eek:
Hmmm ja to zrzucam na nadopiekuńcze robiące wszystko za nich mamy...
 
Ostatnia edycja:
Hej myszeczki moje kochane :) Nie czytałam tego co od wczoraj spłodziłyście, ale widzę, że dywagujecie nad zaangażowanie naszych małżów po porodzie... Ehhh ja to nie wiem jak u mnie będzie, ale ostatnio go przyzwczyczajam do sprzątania i robienia różnych rzeczy. Więc co chwilę tylko słyszy "Miki zrób to" "Miki zrób tamto", dlatego mam zamiar utrzymać to tempo i oby to się sprawdziło... Bo jak nie to chyba stanę się agresywna, a wtedy to nie będzie miał wyjścia i będzie chodził jak w zegarku... A ja nie mam zamiary sobie flaków wypruwać ;) Grunt to współpraca (trudno, że czasem wymuszona, no, ale cóż... ) hihihi
 
Widze ciekawy temacik...No zobaczymy wszystko w sumie w pracnbiu wyjdzie jak to bedzie...moj D. juz sobie w pracy zapowiedzial ze wolne bierze bo dwojke dzieci bedzie mial na glowie(czytaj mnie i malego) haha "bo ty kochanie to bedziesz musiala troche odpoczac...tylko ile tego "troche"mi da huh???? haha


GRATULUJE mamusiom synusiow...(dziewuni jeszcze zadnej sie nie doczytalam)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry