reklama

Wątek główny

A ja dziewczynki mam stresa, bo idę porozmawiac z dyrektorką przedszkola w sprawie przeniesienia mojego synka bliżej domu. W Krakowie było sie bardzo ciężko dostać do przedszkola, więc my też się początkowo niedostaliśmy. Po rekrutacji wywiesili w internecie gdzie są wolne miejsca i mój mąż popędził zapisać synka do najbliższego, w którym były wolne miejsca. Niestety musze go zawozić samochodem i przywozić ( a mój mąz często jest w delegacji, więc mi w tym nie jest w stanie pomóc) i nie wyobrażam sobie, jak się mała urodzi - środek zimy i bedą ją musiała rano do samochodu i jego i jazda. Chcę przenieść go tak, bym mogła z wózkiem podejść i go zaprowadzić czy odebrać. Rozmawiałam już 2 razy z tą dyrektorką - jest bardzo miła i za każdym razem prosi, bym przyszła za 2 tygodnie. Doradźcie mi co mówić jej - proszę ją, że jestem w ciązy itd. że mąż w delegacjach

Powiedz jej to samo co nam tu napisałaś:tak:To jest chyba zrozumiałe, że im bliżej tym lepiej dla Was z powodu dzidziusia no i ZIMY
 
reklama
W ogóle...
Jakiś mam zrypany strasznie dzień...
Nudzi mi się przeokropnie, a nic mi się robić nie chce...
Może to dlatego, że muszę spadać do pracy niedługo?
Teraz to jeszcze bardziej mi się nie chce
:eek::sorry:

Nie piszcie dziś za dużo, co bym mogła jutro nadrobić.
Życzę miłego dnia!
 
A ja dziewczynki mam stresa, bo idę porozmawiac z dyrektorką przedszkola w sprawie przeniesienia mojego synka bliżej domu. W Krakowie było sie bardzo ciężko dostać do przedszkola, więc my też się początkowo niedostaliśmy. Po rekrutacji wywiesili w internecie gdzie są wolne miejsca i mój mąż popędził zapisać synka do najbliższego, w którym były wolne miejsca. Niestety musze go zawozić samochodem i przywozić ( a mój mąz często jest w delegacji, więc mi w tym nie jest w stanie pomóc) i nie wyobrażam sobie, jak się mała urodzi - środek zimy i bedą ją musiała rano do samochodu i jego i jazda. Chcę przenieść go tak, bym mogła z wózkiem podejść i go zaprowadzić czy odebrać. Rozmawiałam już 2 razy z tą dyrektorką - jest bardzo miła i za każdym razem prosi, bym przyszła za 2 tygodnie. Doradźcie mi co mówić jej - proszę ją, że jestem w ciązy itd. że mąż w delegacjach
Hmm... ja bym jej truła w kółko to samo aż by zmiękła, powiedz np. że masz ciężką sytuację i nie masz możliwości odbierać synka z innego przedszkola, powiedz że ze zdrowiem kiepsko dodaj te delegacje i nie wiem co jeszcze...:sorry:trzymam kciuki żeby się udało:tak::tak:
 
No fajny fajny pomysł. U nas są takie ale nie dużo - może dwie "przechowalnie" hehe. Musiałabyś chyba tylko ukończyć jakiś kurs przygotowawczy :tak:
jest dużo bezpłatnych kursów z urzędu pracy, tylko musiałabym być bezrobotna więc klops, ale poszukam tak zwyczajnie na pewno coś takiego jest więc czemu nie spróbować, a może akurat coś wykiełkuje z tego:sorry: potem Rechotkowi odpale część dochodów za pomysł;-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry