reklama

Wątek główny

Cześć!
Według tego kalendarza wszystkie moje dzieci są takiej płci, jak powinny być. Nawet sobie żartowałam do męża, że jakbyśmy planowali dziecko, to w tym roku byłyby duże szanse na dziewczynkę. I się sprawdziło. Swoją drogą jeśli ktoś planuje nieplanowaną ciążę, to czy ona jest planowana czy nie?
An
 
reklama
jupi!!!!!!!!!!!!!!!!! udało mi się zrobić napis glitery :-D hehe tak wiem, może to nic takiego ale ja albo nie miałam na to czaasu albo mi nie wychodziło i wkońcu jest :D więc się cieszę :-)
witam nową lutową mamę CZAR-NA :) spokojnej ciąży życzę :-):-)
LaddyMocca ja jadę w poniedziałek na wizytę do Diasona i bardzo chętnie Ci pomacham, tylko proszę o wskazówki w którą stronę mam machać :tak: heh :D
 
jupi!!!!!!!!!!!!!!!!! udało mi się zrobić napis glitery :-D hehe tak wiem, może to nic takiego ale ja albo nie miałam na to czaasu albo mi nie wychodziło i wkońcu jest :D więc się cieszę :-)
witam nową lutową mamę CZAR-NA :) spokojnej ciąży życzę :-):-)
LaddyMocca ja jadę w poniedziałek na wizytę do Diasona i bardzo chętnie Ci pomacham, tylko proszę o wskazówki w którą stronę mam machać :tak: heh :D
Hlip hlip a ja znowu taka niepomachana będę:-( życie jest bez sensu:-(
 
Hejcia, wróciliśmy od lekarza, niestety leku typowego na półpasiec mi nie zapisał, gdyż musiałabym brać po 800g 4 razy dziennie a to mogłoby bardzo zaszkodzić naszej fasolince. Poeiwedział, że półpasiec leczy się tym lekiem w ciągu 24 h a że ja mam to 4 dni nic można zrobić, mogę mieć te bóle(podobne to sparzenia się na slońcu) 3 miesiące, ponieważ najgorsze mam za sobą czyli ten 24 godziny etap wirusów, i gorzej wysypka nie wyjdzie, gdyż teraz może być lepiej jednak niestety musi minąć sporo czasu. Dostałam tylko taką zawiesinę na te parę swędzących krostek i muszę brać paracetamol. Niunię słyszeliśmy, uciekała od aparatu ciężko było złapać jej serduszko bo się z nami bawiła w ciuciu babkę, we czwartek usg połówkowe zapomniałam zapytać, czy można je w ogóle zrobić ale ja nie jestem robotem, nie myślę o wszystkim naraz .
Co do ślubu to stres jak cholera, głos mi drżał na przysiędze, jak się na D. patrzyłam, to on mojego wzroku nie spuszczał a ja byłam przez to strasznie zestresowana. Bramę zrobili nam dzieciaczki, zaatakowali samochód od przodu i tyłu dostali cukierki i czekoladę ponieważ byli niepełnoletni. A potem to wyżerka u Nas, tańce i poprawiny w niedzielę, zgon chłopów po raz 2 i co chwile śpiewali gorzko, gorzko nie zdążylim się porządne najeść

Ogólnie jestem mega szczęśliwa, w szkole widzę tylko wzrok dziewczyn na mnie, ale mam je w dupie tam gdzie najcieplej! Nie wiem w ogóle co się tutaj działo...muszę poczytać chociaż z 10 stron.







Ciesze się że ślub się Wam udał, to fakt, stres jest przez chwilę (i to nie wiadomo czym się człowiek tak stresuje).
A jesli chodzi o półpasiec - to przezyjesz jakoś kochana, w razie czego jak bedzie swędziało to będziemy Cie drapać.
 
reklama

Gosia życzę pomyślnego załatwienia sprawy, mam nadzieję,że Ci się uda :-)

Ja juz po wizycie w przedszkolu - dyrektorka była bardzo miła, ale niestety powiedziała żebym następnym razem przyszła zapytac w styczniu (zawsze to przed porodem, a ja i tak wierzę, że mi go przyjmie do tego przedszkola).
Ja mówię, że dobrze, żeby pamiętala o nas, ale juz przyjdę z takim wielkim brzuchem, bo bede w 9 miesiącu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry