Hej!
Świeżo się zarejestrowałam, więc wybaczcie jak coś plączę, albo inne takie.
Generalnie, termin mi tez wypada na luty, zaraz na samym początku. Z liczenia od okresu wychodzi, że 2 luty, z USG, że 6 luty. Lekarz mi mówi, że w praktyce to i tak +- tydzień, ciąża nie matematyka i nie da się z zegarkiem w reku zaplanować.
Forum poleciła mi koleżanka, która już urodziła. I też w lutym

Żałuję, że tak późno tu zajrzałam, jakoś ciągle mi się wydawało, że mam jeszcze dużo czasu.
A tu się nagle okazuje, że już niemal na wszystko jest za późno: na szpital, na położną, na "swojego" lekarza.
Chciałabym rodzić w szpitalu św. Zofii w Warszawie. Może warszawianki możecie jakoś doradzić jak tam się dostać? Czy to w ogóle możliwe dla takiego szarego zjadacza chleba?