hej dziewczyny,jestem tak załatwiona,że szok-zapalenie oskrzeli,w klatce piersiowej ból,katar na maxa i jeszcze kaszel taki,że boje się ze jak kaszlę to żebym Milence krzywdy nie zrobiła,bo ona jest ułożona miednicowo i ma głowkę pod moimi żebrami,a jak kaszlę to się biedna wypina każde strony-a to akurat najbardziej te mięśnie się napinają koło żeber od kaszlu.U nas masakra(Irlandia)-wody nie ma w kranch,sól na drogaxh się kończy,w radiu nadają ,że mają wszystkie główne drogi zamknąć,bo jest za ślizgo i jest bardzo dużo wypadków.Mój mąż pracuje jako kierowca w piekarni,więc pięknie byłoby gdyby tak mieli naprawdę zrobić-niepłatny urlop w pracy-a tu niedługo maleństwo ma być na świecie.Zamówiliśmy wszystko dla dziecka z allegro,a że cała Anglia sparaliżowana,to nie wiadomo kiedy to dostaniemy tutaj do domu,kiedy kurier dojedzie.Oj pięknnie się ten rok zaczął.A ja muszę brać antybiotyk i syrop wyksztuśny-nie jest on jakoś mocny,ale zawsze to antybiotyk


), szalika nie
(dziecko jak ma zakrytą buźkę szalikiem to na niego chcucha i dmucha i to potem się robi zimne i malucha wyziębia), pieluchę tetrową do zarzucenia na fotelik kiedy się go przenosi ze szpitala do samochodu, żeby dziecka nie zawiało i właśnie kocyk gdyby trzeba było przykryć maluszka
i śnieżek slicznie pruszy za oknem... no mi się to podoba bo siedzę w domku
o jaaa
tak zasypalo lodz ze nie wiem jak oni to odśnieżą 
Masakra, nie życzę nikomu - tak się przewracać z boku na bok i nie móc zasnąć - coś okropnego :-(