reklama

Wątek główny

reklama
mam pytanie ile Wam zajmuje opróżnienie obu piersi? tak aby maluszek się najadł?

mojemu to zajmuje średnio godzine jak piersi sa pełne czyli rano (w dzien jak dostaje cyca to po 10 minutach dostaje drugiego bo je tak często ze nie nadażają z produkcja) ale jest przy tym bardzo nerwowy i nie najada sie nawet jak opróżni obie piersi.... Niestety nie mam za dużo pokarmu :( W nocy karmie go butelka zeby piersi sie napełniły przez noc.
 
Ostatnia edycja:
mojemu to zajmuje średnio godzine ale jest przy tym bardzo nerwowy i nie najada sie nawet jak opróżni obie piersi.... Niestety nie mam za dużo pokarmu :(
wiesz co nie wiem czy to od tego czy może inne czynniki na to wpłynęły, ale na początku nie miałam prawie w ogóle pokarmu i mały był non stop głodny, w szpitalu kazali mi go dokarmiac butelką sztucznym, piłam herbatkę na laktację hipp, i po 3 dobach myślałam że mi cycki rozsadzi miałam taki nawał..... teraz już nie boli, ale pokarm się praktycznie nie kończy
 
Ja miałam na poczatku bardzo duzo pokarmu jeszcze w szpitalu mialam taki nawał ze piersi do biustonosza w ogole nie wchodziły a teraz niewiem dlaczego mam go tak mało cały czas pije tą herbatke z hippa ale cos nie za bardzo to pomaga :////
 
Kochane,
witam Was po przerwie.

W sobotę o 17.50 urodziła nam sie kolejna córcia, Hania :)))
Poród miałam b. intensywny przez silna dawkę oksytocyny ale b. krótki- 1,4h :))))))))
Wróciłysmy do domu w poniedziałek.
Hania od 2 doby ma KOLKĘ !!!! ( poszła w ślady starszej siostry;) ale my przećwiczeni w bojach mogę pochwalić się, że juz uporaliśmy się już i udało się znależć skuteczne krople.
Zycie nabrało kolorów kiedy malutka tak nie cierpi. A ja czuję też, że żyję, nawet się wysypiam :)))
Poczytam sobie teraz i nadrobie zaległości, ściskam Was !!!
 
Kochane,
witam Was po przerwie.

W sobotę o 17.50 urodziła nam sie kolejna córcia, Hania :)))
Poród miałam b. intensywny przez silna dawkę oksytocyny ale b. krótki- 1,4h :))))))))
Wróciłysmy do domu w poniedziałek.
Hania od 2 doby ma KOLKĘ !!!! ( poszła w ślady starszej siostry;) ale my przećwiczeni w bojach mogę pochwalić się, że juz uporaliśmy się już i udało się znależć skuteczne krople.
Zycie nabrało kolorów kiedy malutka tak nie cierpi. A ja czuję też, że żyję, nawet się wysypiam :)))
Poczytam sobie teraz i nadrobie zaległości, ściskam Was !!!
No Gratulacje!!!! Ciesze sie ze u Was w porzadku szczerze to niewiem jak to jest jak dziecko ma kolke u moich chłopaków tego nie było.....i oby tak dalej... Pozdrawiam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry