reklama

Wątek główny

reklama
Smsik od Madzi cytuje:
"Hejka. Operacja sie udala, trwala 5,5godz, byl na respiratorze.Teraz lezy jeszcze na sali pooperacyjnej, juz nie ma tylu kabli sam oddycha, rano sie wybudzil do konca, pielegniarki mowily ze nie chcial sie rano dac umyc, maly wiercipieta plakal, bo to go boli, dostaje co 6 godz znieczulenie. Jak bylam to spal ale jak go pocalowalam w raczke to zaczal plakac moze poczul ze to mamusia i musialam wyjsc bo on nie mogl mnie widziec.Kochane dziekuje za kciuki jestem szczesliwa, ze sie udala i zeby wszystko bylo dobrze. Dam buziaka od Was.
 
Zabciu Powiedz madzi, ze sie cieszymy prosze. Biedny maluszek ale najwazniejsze, ze wszystko sie udalo.
Mam tez nadzieje, ze Michalinka tez wyzdrowieje a sa duze szanse:)

Monikasiu juz jej napisalam, ze sie bardzo cieszymy i przeslalam od Nas pozdrowionka i buziaki:)

Jak bezdiesz wiedziec cos wiecej o Michalince, jak sie czuje, czy juz z nia lepiej to tez daj nam znac. O nia tez sie bardzo martwie:(
 
reklama
Jak bezdiesz wiedziec cos wiecej o Michalince, jak sie czuje, czy juz z nia lepiej to tez daj nam znac. O nia tez sie bardzo martwie:(

Podobno rokowania sa lepsze na dzien dzisiejszy, z czego sie bardzo ciesze:) Nie jest tak zle jak pierwotnie lakarze podejzewali ale nie jest to "katar" - wiecie o czym mowie:) Michalinka musi przejsc kuracje. Oczywiscie jak cos bede wiedziec to dam znac:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry