uff bo juz myslałam Pysia ze jesz z samym szczypiorkiem jak króliczek ;-)
ja tez lubię szczypiorek i w dalszym ciągu jem kilogramami pomidory, miso mogłoby nie istnieć. Wędlinę jadłam ostatnio tak dawno ze nie pamiętam. Dziś jedziemy z moim na zakupy, bo w lodówce pustki. Znając mnie to znów bede chciała tylko sery i jogurty

a po owoce trzeba na targ, tyle ze daleko i po 14 juz nikogo nie zataniemy :-(
niby nowy targ ale targowisko tylko 2 razy w tygodniu a warzywa o 13 juz zbieraja. jakas paranoja. w sobote o 20 juz nie zrobi sie zakupów bo zamkniete prawie wszystko. rany gdzie ja mieszkam