Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
rozumiem Cię,wiem jak to jest,dlatego tak długo się nie odzywałam,w sumie czasem warto podzielić się smutkami,ale nie ma co robić tego na siłę,tylko wtedy,gdy się czuje,że się naprawdę chce o tym mówić.A w życiu już tak jest,że bywa trudno i czasami zmartwienie goni zmartwienie.Ja,gdy już za dużo narzekam,to zaraz potem uświadamiam sobie,że jest tyle nieszczęscia na świecie,o wiele gorszego niż nas spotyka,rodzą się niepełnosprawne dzieci,które cierpią,a wraz nimi rodzice,dzieci chorują na ciężkie choroby-nie tylko dzieci,ale tych najbardziej żal,spędzają miesiące w szpitalu-to musi być przykre dla nich i ich rodzin,no i wiele,wiele innych przykrych rzeczy dzieje się na świecie,tak bolesnych,że przy nich nasze smutki,zmartwienia stają się taaaakie malutkie i wtedy warto powiedzieć sobie-nie jest tak źle,inni mają gorzej,a co by było gdybym ja była na miejscu tych,których spotykają o wiele cięższe przykrości ,już nie wspominająć o śmierci,która czasami zabiera nagle dzieciom mamę,albo rodzicom dziecko,albo morduje na raty-gdy ktoś zachoruje na nieuleczalną chorobę.hej... wybaczcie że sie nie odzywam ale ani humoru nie mam ani specjalnie o czym pisać...
nie bede Wam smęcić że ciagle dochodzi nowe zmartwienie że nie ma ani chwili spokoju ........
zajrze jak cos sie poprawi, wybaczcie

Wiem,że bywają trudniejsze chwile,ale warto wierzyć,że nie jest najgorzej i ,że będzie lepiej:-):-)wszystkiego najlepszego dla Bartusia-spóźnione życzenia,ale życzę od serca duuuużo zdrówka i postępów w rozwoju Bartusiowi:-):-) Ucałuj Bartusia od babyboomowej cioci anne!Witam
Bartus ma jeszcze drzemke,mam chwilke dla siebie.U nas ok chociaz Bartus mi kaszle dałam mu syropek oby to sie nie rozwineło na cos gorszego.Wczoraj miał mini balik a wiekszy bedzie jak tata przyjedzie.
Zdrówka dla dzieciaczków i dla Was zycze!!!
Miłego tłustego czwartku![]()



Ja mam problem z doborem mleka dla mojego synka. Mały ma skazę białkową, do 20-tego m-ca karmiłam go piersia ponieważ nie tolerował żadnego mleczka dla alergików, po Bebilonie Pepti miał plamy na całym ciele a Nutramigenu nie mógł przełknąć pluł nim dalej niż widział. Zanim skończyłam go karmić za namową pediatry zaczęliśmy podawać mu znowu Bebilon Pepti 2 (po pół roku przerwy), ładnie je przyjmował, kupki były ok i plamy zniknęły. Dopiero wtedy mogłam go odstawić od piersi. To było we wrześniu, w listopadzie pediatra zaproponowała przejście na mleko Bebiko HA, powoli zaczęlismy przechodzić na to mleko. Wszystko było ok, mały zadowolony, lubił je pić. Po miesiącu za radą lekarki zaczęliśmy przechodzić na zwykłe mleczko Bebiko 3 na początku było super, mały ładnie je jadł, wcinał też ładnie, serki, jogurty...Jakieś dwa tygodnie temu zaczęły pojwiać się plamy najpierw na rączkach, później wysypało mu nózki...Odstawiłam mleko Bebiko, wróciliśmy do Bebiko HA, zadnej poprawy nie było Kąpiemy go w kosmetykach z serii Emolium, odstawiliśmy nabiał całkowicie, łacznie z mlekiem (jadł tylko raz dziennie kaszkę na mleku) w przyszłym tyg idziemy na bilans, zobaczymy co powie lakarka. Moze za szybko mu zmienialiśmy te mleczka za jej namową. Są tu mamy alergików? Jak sobie radzicie? :-(
i prawie śladu po skazie białkowej-choć czasem ma krosteczki na policzkach-tzn szorstkie policzki jak za dużo czekolady wcina.U córki nie ma śladu skazy,córka ma 13lat,oboje nie mają żadnej diety mniej więcej od 3go roku życia pili już normalne pełnotłuste mleko krowie i sery itd.Syn,oprócz problemów skórnych chorował też często na oskrzela,na takie astmatyczne zapalenia,ciągle musiał wciągać te leki wziewne,brać alertec,flonidan,eurespal,wiele innych-już mi wyszło z pamięci co dokładnie-wyrosły z tego po prostu około 3go roku życia
Tak więc głowa do góry,może trzeba zastosować jakiś lek przez jakiś czas.Moje dzieci były na mleku sojowym przez te 3lata non stop,najpierw ProSobbe-jakoś tak-to już dawno było,a potem bebilon sojowy-oba te mleka były wtedy na receptę z niebieskim paskiem-płaciłam dosłownie kilka groszy-dosłownie.Potem weszło nawet bebiko sojowe,które na początku podawałam mojemu 3ciemu dziecku-córce-profilaktycznie,bo była obawa,że też może mieć skazę-dziś moja 3cia,10letnia córka też nie ma skazy,a synek mój mały dwulatek również był podejrzany o alergię-kolki,bóle brzuszka i na początku gdy już nie karmiłam,to jadł bebilon pepti,teraz normalne bebiko 4 i jest zupełnie ok.prawie nie choruje:-):-) Spróbuje może sojowego -zapytaj pediatrę
wiec odrazu po wizycie poszlismy do sklepu i wszamalysmy troche;-) Kurcze i chyba to zadzialalo, bo juz tyle wszystkiego zjadla i cisza wiec oby tak dalej