catherinka
Marzec'06 i Lipiec'09
Witajcie!!! Pamiętacie mnie jeszcze? ;-)
Na początku chciałabym powiedzieć jak mi przykro Iwosz :-( i Ivka, z powodu Twojej koleżanki :-(
I pogratulować Iwce31 :-)i KatiNJ :-)(Kati, z każdym kolejnym dniem będzie coraz lepiej, Patryś się przyzwyczai...)!
Tu, jak w życiu dobre wiadomości lączą się ze smutnymi...
U nas sajgonik cały czas... 12 lipca odebraliśmy klucze i mordujemy się od tamtej pory. W sumie było u nas czterech fliziarzy... Dwóch nie podjeło pracy w ogóle, jednego wyrzucliśmy (po tym jak schrzanił nam płytki w kuchni i przedpokoju... :-( i jedną ścianę w łazience, którą musieliśmy skuwać...), w końcu łazienka jest zrobiona, szkoda tylko, że dwa razy wyższym kosztem... :-(
Porzadkujemy, sprzatamy i w weekend przeprowadzimy najprawdopodobniej najważniejszego lokatora - Filipka :-) Biorę sobie urlop od 3-go, więc razem będziemy się aklimatyzować :-)
Od 6 września będę mieć w mieszkanku internet, więc w końcu powrócę na BB :-) Teraz co jakiś czas Was podczytuję :-)
W pracy fajnie, dostałam w końcu ten awans i od połowy lipca już nie pracuję "na słuchawkach"... Jest ok - czekam tylko jesienią na podwyżkę, po 3 miesiącach "okresu próbnego" - muszę ją dostać, bo nie wiem jak sobie damy bez niej radę... Jesteśmy w totalnym dołku finansowym... ale doszliśmy do wniosku, że gorzej już być nie może, więc staramy się nie dołować, jakoś będzie. Najważniejsze, żeby Filipkowi niczego nie brakowało, fryjzer może poczekać ;-)- chociaż tak długich włosów nie miałam od komunii


Buziaczki ogromne dla Was i dzieciaczków - w szczególności :-)
No i czeka mnie jeszcze kampania wrześniowa... :-( Bo przez ten sajgon i dojeżdżanie do Krakowa do pracy po 100 km dziennie od maja w ogóle po powrocie nie miałam już siły na nic...jeszcze wtedy po 8 godzinach sajgonu w pracy na słuchawkach. No nic, stypendium musi się przesunąć na przyszły rok ;-)
Jeszcze raz buziaki i do następnego razu!!!
Na początku chciałabym powiedzieć jak mi przykro Iwosz :-( i Ivka, z powodu Twojej koleżanki :-(
I pogratulować Iwce31 :-)i KatiNJ :-)(Kati, z każdym kolejnym dniem będzie coraz lepiej, Patryś się przyzwyczai...)!
Tu, jak w życiu dobre wiadomości lączą się ze smutnymi...
U nas sajgonik cały czas... 12 lipca odebraliśmy klucze i mordujemy się od tamtej pory. W sumie było u nas czterech fliziarzy... Dwóch nie podjeło pracy w ogóle, jednego wyrzucliśmy (po tym jak schrzanił nam płytki w kuchni i przedpokoju... :-( i jedną ścianę w łazience, którą musieliśmy skuwać...), w końcu łazienka jest zrobiona, szkoda tylko, że dwa razy wyższym kosztem... :-(
Porzadkujemy, sprzatamy i w weekend przeprowadzimy najprawdopodobniej najważniejszego lokatora - Filipka :-) Biorę sobie urlop od 3-go, więc razem będziemy się aklimatyzować :-)
Od 6 września będę mieć w mieszkanku internet, więc w końcu powrócę na BB :-) Teraz co jakiś czas Was podczytuję :-)
W pracy fajnie, dostałam w końcu ten awans i od połowy lipca już nie pracuję "na słuchawkach"... Jest ok - czekam tylko jesienią na podwyżkę, po 3 miesiącach "okresu próbnego" - muszę ją dostać, bo nie wiem jak sobie damy bez niej radę... Jesteśmy w totalnym dołku finansowym... ale doszliśmy do wniosku, że gorzej już być nie może, więc staramy się nie dołować, jakoś będzie. Najważniejsze, żeby Filipkowi niczego nie brakowało, fryjzer może poczekać ;-)- chociaż tak długich włosów nie miałam od komunii



Buziaczki ogromne dla Was i dzieciaczków - w szczególności :-)
No i czeka mnie jeszcze kampania wrześniowa... :-( Bo przez ten sajgon i dojeżdżanie do Krakowa do pracy po 100 km dziennie od maja w ogóle po powrocie nie miałam już siły na nic...jeszcze wtedy po 8 godzinach sajgonu w pracy na słuchawkach. No nic, stypendium musi się przesunąć na przyszły rok ;-)
Jeszcze raz buziaki i do następnego razu!!!
..... coś mi to mówi


2 dziewczyny wyjeżdżają we IX na stałe za granicę, a 4 kolejne pilnie uczą się języka