osinko biedaczku... współczuję bólu Agatce
Miłek też miał pobieraną krew z rączki i z tego co pamiętam tylko chwilkę się wzdrygnął przy wkłuciu a potem panie pielęgniarki pokazały mu telefony z klapką i już mogły z nim robić co chciały

no Miłek widział tylko telefon

hahaaa ale fakt, że wkłuły się za pierwszym razem i bardzo ładnie bo nie było śladu.
A mnie dziś wreszcie udało się złapać siuśki Miłka do pojemnika na badanie. Łapałam od wczoraj... Za nic nie chciał sikać do kubeczka, co podstawiałam to odsuwał moją rękę i mówił NIE. Posadziłam go na nocnik (w nocniku kubeczek) to sobie ręką wyjął kubek, założyłam mu taki woreczek dla niemowlaków do zbierania moczu... przy pierwszej kontroli - pusto, przy drugiej - wszystko się z woreczka wylało ;-);-)dziś go posadziłam na nocniku, kubeczek zasłoniłam ręką.. mówię PSI PSI PSI

Miłek się spina i spina.... patrzy na moją rękę, patrzy

ale jest sukces

zrobił wreszcie to nieszczęsne siku do pojemnika hahaha hahahah hahaha
wyniki jutro... zobaczymy.. lekarce coś się oczy Miłka nie spodobały, że niby opuchnięte i się spytała czy on nie miał nigdy kłopotów z nerkami.... nie miał.... kazała się szybko zgłosić jak opuchlizna się powiększy... cholerka troche się martwię... bo już tak ładnie wyszliśmy ze wszystkich chorób a tu.... o j nawet nie chcę myśleć...
aqua to ja trzymam za was kciuki i... hmmm miłej zabawy
