reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kasiulla Szymon też ma co jakiś czas tyle, że na policzkach. Pediatra stwierdziła, że to pewnie reakcja na jakiś konserwant, bo ja już nic nowego nie daję, wszystko z tych samych firm, a wysypka pojawia się i znika.
Mam natłuszczac mu buzię lipobazą - w ciągu dnia, na dwór i na noc. Rzeczywiście pomaga, ale za jakiś czas znów się pojawia.

Odnośnie oddziału dzieciędego, który widziałam - sam oddział rewelacja, kolorowy, dużo miejsca, dużo różnych zabawek (dobrej jakości!), świetny personel, rodzice mogli byc przy malcach non stop, ale dzieci po zabiegach i tak strasznie płakały. Trudno się dziwic, bo ból przecież okropny.
 
reklama
ja jak zwykle z innej beczki ;-)

bylismy ogladac mieszkanie, wszystko super. tyle ze teraz babka nie odbiera tel. :sorry2: umowilismy sie z nia na teefon wczoraj, zeby ona nam powiedziala czy nam wynajmie, bo miala kulku kandydatow i chciala zdecydowac. teraz nie ma z nia kontaktu, wiec chyba nam nie wynajmie :baffled:
a tak bysmy mieszkali tam od 1grudnia.
teraz przegladamy inne oferty, ale albo nieaktualne albo brak agd :no:
 
laseczki, poradźcie, zawsze mogłam na Was liczyć!!!!!!

nic nie pisałam, żeby nie zapeszyć, ale w piątek miałam rozmowe kwalifikacyjną z angielskim pracodawcą, przeszłam ją, nie ma zastrzeżeń do mojego angielskiego:-) (hurra!!!)

jest jedno ale.....

mogę podjąć pracę JUŻ ale chcą żbeym na pierwszy miesiąc przyjechała sama, zadecydowała, zobaczyła jak to jest, bo to ciężka decyzja ściągnąć rodzinę itp., no i małe dziecko....

no i nie wiem co robić.... mam 2 opcje:
1. zgodzić się, ale jednak jechać razem, nic nie mówić, Krzyśka i Agatkę upchnąć w hotelu i szukać na szybko mieszkania....
2. jechać sama (umrę z rozpaczy)
 
Osinko - może jechać sama na tydzień/ dwa na rekonesans. na miejscu coś znaleźć i wtedy ściągnąć resztę rodzinki. Jechać zupełnie w ciemno gdy się okaże że Tobie praca nie podpasuje od pierwszej chwili może być trochę bez sensu.

odnośnie migdałków, jako takowym pozbawiona rozumiem zalecenia profesorów, żeby owoców nie jadać - banany i truskawki piekły w gardło jak cholera. Mi do pełni szczęścia rozwinęło się zapalenie oskrzeli jedyny plus że dostawałam antybiotyk w kroplówce i do tego znieczulenie też dożylnie. bez tego chyba wyszłabym przez okno. A po zastrzyku pyraliginy domięśniowo nie wiedziałam co mnie bardziej boli miejsce po zastrzyku czy gardło.
 
Osinko-ja na Twoim miejscu pojechalabym chyba sama najpierw zeby obadac co i jak-bo jesli cos by sie okazalo nie tak to potem trzeba sie wszytskim podwojnie stresowac-nie tylko nowym miejscem pracy, ale tez tym ze mieszkanie nie takie i rodzina zle sie tam czuje.
 
Osinko- wydaje mi się, że Asioczek dobrze Ci radzi, ale decyzja należy do Ciebie

A ja cierpię na przewlekły brak czasu i chyba nie nadrobie zaległości na BB. W pracy kociołek, na budowie sajgon. Na szczeście ( odpukać) Kinia zdrowa i nic jej nie bierze. :tak:
 
catherinka a w którym szpitalu Filipek miał ten zabieg? w prokocimiu?

ivka ja powinnam codziennie odwiedzać szpital i popatrzyć na cierpiące dzieci:zawstydzona/y:
bo ciągle jestem nieszczęśliwa ,że zaszłam w trzecią ciąże, że już nie mam życia i siedze z dziećmi w domu jak w więzieniu... naprawde żyć mi się nie chce
nie umiem sie nimi cieszyć, tym, że są zdrowe
no i nie mam się komu nawet wypłakać... każdy ma swoje życie i co go tam moje problemy obchodzą.... wiem, że inni mają gorzej ale dla mnie moja sytuacja to moja prywatna tragedia..:-(:-( przepraszam, ze WAm sie znowu żale no ale pisze jak jest..

pytia mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze


Mamaoli, miał w Żeromskim, u dr. Górniaka. Jeśli ktoś z Waszych znajomych miałby taki problem u synka to polecam bardzo ten oddział, zresztą i ordynator tego oddziału - kobieta, nie pamiętam nazwiska jest też bardzo dobra.

Aniu, wyżalaj się ile chcesz - to zawsze choć troszkę pomaga! Naprawdę wiem jak Ci ciężko, ja nie ma trójki, tylko jedno, ale plus praca, studia, które mnie tak bardzo interesują, a mam tak mało czasu na naukę - to mnie też dobija. I również to, że nie mam nawet jak, a jak już mam to nie mam siły, gdzieś się czasem wyrwać, spotkać ze znajomymi, iść na piwo, imprezę czy po prostu z mężem do kina lub na spacer. Nawet parapetówki nie mamy kiedy zrobić, mimo, że już mieszkamy prawie 3 miesiące. Bardzo chciałabym się z Tobą spotkać i często o tym myślę, żeby Cię odwiedzić, bo przecież mamy niedaleko do siebie, ale też kurcze brakuje mi czasu :( A jak mam to teraz np. Filipek choruje :( Mam nadzieję, że to się zmieni w najbliższej przyszłości. Ja wiem, że będzie z czasem coraz lepiej, nasze dzieci dorosną, ja może wtedy będę miała czas by w końcu stać się tym informatykiem :) i będziemy się spotykać i żalić, że to dzieci dla nas czasu nie mają i jak to byó kiedyś fajnie :) Też czasem trudno mi w to uwierzyć, ale wmawiam to sobie - bo tak na pewno będzie!!! To podobnie jak z maturą czy porodem. Straszne w teraźniejszości, a śmieszne i miłe i już "lżejsze" z perspektywy czasu. Baaaardzo mocno Cię ściskam!!! I pamiętaj, że bardzo cieplutko i często o Tobie i o Was myślę! Buziaki!
 
Pytia, i za Twojego męża też trzymam kciuki!

Osinko, i ja przychylam się do rady Asioczka. Dwa tygodnie jakoś wytrzymasz, a faktycznie będziesz mogła się spokojnie rozejrzeć.
 
catherinka też Cię ściskam:-) i cierpliwue czekam jak bedziesz miała więcej czasu;-) Od dziś mój mąż jest na przymusowym urlopie (do końca tygodnia) bo musi wykorzystac także będzie troche lżej:tak:no i kuzynka nas dzisiaj odwiedzi z mężem i w sobote też kuzyn, no a wczoraj jego żona która jest w ciąży dzwoniła do mnie z pytaniami (jak do eksperta) i jakoś tak fajnie sie poczułam, czasem tak niewiele trzeba, żeby mieć lepszy nastrój
Daj znać gdybyś miała jakiś wolny dzień, ja też może mogłabym się do Ciebie wybrać , gdyby akurat mój Michał był w domu

Osinko trudna decyzja.. ale też myślę, że powinnaś pojechać sama, dasz rade a przynajmniej bedziesz miała pewność czy jest sens z rodziną się przenoisić

felqua fajnie, że już niedługo w Polsce bedziesz, a czy Twój Jasiek nie mógłby już do żłobka chodzić? a Tobie może udałoby się znaleść prace
 
reklama
OSINKO jeśli zaciśniesz zęby i dasz rade to zrób to jedz sama na jakis czas
wiem ze to nie latwe moj maz pojechal sam na miesiac pomimo ze bylam z małą wylam z rozpaczy i samotnosci ale szybko zleciało
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry