reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Viola - zaimponowałaś mi!!!! Super :)

Maggusia - bardzo mi przykro, domyślam się, jak ci musi być ciężko teraz, ale na pewno wkrótce wszystko pójdzie ku dobremu. Musi!

Pojutrze mam wizytę u gina... Trzymajcie kciuki za moją kruszynkę.
 
reklama
oj nie cukrujcie mi tak bo mi glupio :-D:-D:-D
Blondi bedzie dobrze ty iwesz jak cos to zwse mozemy pogadac na gg buziaki trzymaj sie
pytia - troche ci zazdroszcze , i kciuki trzymac bede na bank
 
Viola :szok: Nieźle! Gratuluje! I wierze, że praktyczny to małe piwo dla Ciebie :tak:

Maggusia, pozdrawiam i wierze, ze wszystko sie Wam poukłada i chłop znajdzie lepszą prace.


Nie wiem czy słyszałyście o klęsce prądowej w szczecinie? Ale jaja... Wczoraj cały dzień nie mieliśmy prądu, co za tym idzie ogrzewania.
Doświadczenie niesamowite, jak wiele nam do "normalnego" funkcjonowania potrzeba.
Oczywiście wszystkie sklepy pozamykane, urzędy tez.

Ja rano wstałam patrze nie ma prądu - luzik, pewnie potrwa chwilę... Ugotowałam Lolce kaszę i o 9:15 mój mąż stanął w drzwiach. Był po "pracy".

Dobrze, że dzień wcześniej zrobił zakupy na wczoraj, bo byśmy na samym chlebie jechali :laugh2:

Do tego zero telefonów, zadna siec oprócz plusa nie miała zasięgu, jaja nie z tej ziemi!

Rafał pojechał po moja siostrę, bo ona w nowym budownictwie w tej sytuacji została bez wody - jakaś pompa im pompuje (oczywiście na prąd), bez ogrzewania, bez ciepłej herbaty - w domu kuchenka elektryczna.
Oczywiście jak Rafał pojechał do niej, to spała, więc (ponieważ domofon nie działał) zaczął trąbić klaksonem, potem rzucał śnieżkami jej po oknie, a w końcu dopukał sie do sąsiadów z parteru i otworzyli mu drzwi na klatkę.

I całe szczęście, ze po nią pojechał, bo by biedna siedziała w domu sama do 19, bez jedzenia, z wodą mineralna :baffled:


A akcja tez była z moja mamą - wychodziła wczoraj ze szpitala i nie mogła sie do nikogo dodzwonić, żeby po nią przyjechał.

Paraliż dokumentny :sorry2:
 
pytia,magdus GRATULACJE!!!oj zazdroszcze cichutko..................
viola o zesz kurde!!!ty to jestes wielka!!!ja sie miotam z pojsciem na prawko...........
koga ty odstawiaj te tableyki i dzialaj!!!!;-)

sluchajcie w sobote bede w PL-jak wy teraz ubieracie dzieciaczki-na zimowo jeszcze tzn.nie wiem jaka brac kurtkr kacprowi-cieplejsza?

rece i nogi mi sie zalamuja bylam u lekarza z kacprem-lekarzowi nie zplacilam:no:taka skapa jestem:-pnie zartuje-doprowadzil mnie do bialej goraczki twierdzac ze dziecko zdrowe jak ryba i ja latam niepotrzebnie-to sie pani doktor wypchaj!!!!powiedzialam ze za wizyte nie zaplace bo nie mam za co za 5 minut????

a teraz wam opisze co jest kacperkowi:

od piatku wymiotuje tylko wieczorem kolo 19-20,dzis wyjatkowo po obiedzie w zlobku,i to tylko raz dziennie-nie ma goraczki,jest zywy...........nic nie wskazuje zeby mu cos bylo...............wczoraj zabolal go brzuszek mocno,krzyczal ze boli i zwymiotowal........ale brzuszek bolal go tylko wczoraj,n ie je nic nowego,mleko odstawilam juz w pt........martwie sie i jestem wsiekla ze tutaj tak wszystko lekcewaza!!!nie wszyscy moze ale moj doktor tak!!!!
acha kacper nic na kolacje nie je bo nie chce nawet na jedzenie patrzec............jakby to bylo zatrucie to chyba zle by sie czul caly czas,boje sie i martwie.................
cale szczescie ze w jade na te 2 tyg.do kraju!!!
 
reklama
Trudno powiedzieć co Kacperkowi jest, może to jakiś stres?


co do ubioru, hmmm

to zależy gdzie, u nas (w Szczecinie) zima :P więc moje dzieci chodzą w zimowych (ja też wyciągnęłam) ciuchach
w innych rejonach podobno wiosna w pełni :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry