Chyba lepiej żebym nie pisała o tym co robiłam;-):-):-)
Ale to już przeszłość
Teraz muszę się zabrać za wychowanie tego małego łobuza, bo się rozbestwiła okropnie z tatusiem
no i strasznie się drapie...nie wiem czy to nerwowe, czy coś ją swędzi, czy coś ją pogryzło ale drapie się do krwi:-
-( co z tym zrobić?? jakoś dezynfekować??pewnie się wybiorę do pediatry ale marne mam o niej zdanie, więc pewnie nic nie wymyśli-- jak zwykle zresztą...
Ale to już przeszłość

Teraz muszę się zabrać za wychowanie tego małego łobuza, bo się rozbestwiła okropnie z tatusiem

no i strasznie się drapie...nie wiem czy to nerwowe, czy coś ją swędzi, czy coś ją pogryzło ale drapie się do krwi:-

nie powiem, że się nie stresuję... Tymbardziej, że najpierw musimy dojechać do Pyrzowic, mam nadzieję, że jutro Marcin dostanie od dyrektora wolne i będzie mógł nas spokojnie odwieźć...