No to jestem z powrotem. Nie pisałam nic, bo nie było postępu w sprawie mieszkania i w sumie to tez po części dlatego, że miałam "doła" - własne z tego powodu. Jednak tak jak pisałyście - znaleźliśmy mieszkanie stokroć lepsze od tamtego z całkowitym wyposażeniem za 650 zł miesięcznie. Troszkę dużo jednak póki co to rodzice Rafał i moja mam będą nam pomagać - dopóki nie wyjdziemy na prostą. No, ale od początku - z pieniążkami w kieszeni jechałyśmy już z mamą Rafała podpisać umowę (mieszkanie bedzie n anią , ale to już druga bjaka

). Niestety agent z agencji nieruchomości z przykrością oznajmił nam, że dziś nie dane nam będzie podpisać tej umowy. Ponieważ on wsyztskie formalności zawsze załatwiał z niejakim panem Jackiem, jednakmieszkanie jest na panieńskie nazwisko jego żony dlatego też musimy czekać na nią. A ona wraca jutro wieczorem, ale nie bedziemy ludzi w weekend meczyć, także podpisujemy umowę w poniedziałek. Dziewczynyyyyyy - lepszego prezentu na Walentynki nie moglam dostać od losu

Kawalerka z kuchnią widną na pokój. W mieszkaniu rogówka, fotel, stolik, dwie szafy, jedna półka, piecyk gazowy, okap, kuchnia umeblowana - łazienka tak samo. No po prostu szok !!!! Właściciel i agent zoobowiązali się, że będą nam je tzrymać do poniedziałku a wsyztskie ogłoszenia wycofają także jestem dobrej myśli. Do tego facet non stop na mnie spoglądał aż w końcu powiedział :"Ja widzę po Twoich oczach, że się niecierpliwisz - widzę jak Ci zalezy. Nic nie musisz mówić" Także myślę, że hcyba nie miałby sumienia

Osz kurcze, ale tego dużo ! Miłego czytania - spadam się położyć !