reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
nieźle koga chyba Ty tu jesteś najbardziej nie do zdarcia ;D :)

ja oczywiście siedziałam w domu z misiem moim a dokładnie w łóżku - chcieliśmy skurcze ;D wywołać a tu nic
dzisiaj będą poprawiny ::)
 
reklama
agao - a próbowałaś chodzić sobie powolutku po schodach? :)
ostatnio jak byłam w szpitalu na usg to dwie laseczki dużyyyyyyyyyymi brzuszkami chodziły właśnie po schodach w górę i w dół
choć pewnie wywoływanie skurczy z mężem jest duuuuuuuużo przyjemniejsze :) ;D ;D ;D
 
już zaczynam sprzątać, bzykać się wczoraj po schodach właziłam ale nie mogę się przemęczyć chodzi mi o to że po prostu jak tyle czasu leżalam i mi się wszystko pozastygało to nie mogę jednego dnia wariować bo następnego nie wstanę dozuję sobie powoli ;D
 
Rany, ale mi sie slabo dzis zrobilo - normalnie w glowie mialam takiego kreciolka ze hej. Nie moglam sie ruszyc. Teraz jest troche lepiej, ale nadal lekko mi sie kreci. I zolodek mam scisniety. Malo co zjadlam a wcale nie moge nic wcisnac. Za to skurczy prawie nie mam, malutka co prawda cichsza niz wczoraj, ale daje znac o sobie. Co sie dzieje?
 
Powiem wam szczerze - ciężko mi czytać o tym, że kolejny dzieciaczek na świecie a mój ciągle w środku. Ale widocznie tak ma być i muszę cierpliwie czekać...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry