reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
uwaga moja sąsiadka woła Patunia-ale moim zdaniem nie jest to najszczęśliwsze zdrobnienie moim zdaniem
a Waszym zdaniem Olek czy Alek a może Aleks????????
 
Aniam pisze:
A powiedzcie mi dziewczyny, bo wlasnie rozmyslam intensywnie nad imieniem dla mojej corci - jak mozna zdrabniac Patrycje?

Moj synek Patryk juz zostal przez moja mame zdrobniony i dla nie jest PACIO :) Na razie bidulek lezy w szpitalu, ja sama w domu patrze na puste lozeczko :-[ Dostal zoltaczki i zdecydowali go przez kilka dni karmic mieszanka, wypozyczylam w szpitalu laktator i sciagam pokarm. Straszne jest przywiesc maluszka do domu i na drugi dzien oddac go do szpitala. Lezy na naswietlaniu i tylko jezdze do szpitala i moge go karmic buteczka bo musi byc w tym "solarium". Wyglada jakbyby byl na plazy :) lezy sobie w okularkach i sie opala. Jutro moze juz bedziemy w domku. Na razie biegamy miedzy domem a szpitalem. Martwie sie czy sie nie przyzwyczai do smoka i butelki :-[
 
no właśnie. U nas w szpitalu jest hotelik dla mam. doba kosztuje 15 zł i jakby co, można zostać. Pielęgniarki biorą wtedy nr telefonu mamy i gdy dziecko budzi sie na jedzienie, dają sygnał i mama przyjeżdża do dzieciątka.

A swoją drogą, Kati, to zdziwiłam sie, że tak szybko Was wypuścili ze szpitala
 
W którymś miejscu (nie wiem czy akurat w tym wątku) dyskutowałyście o problemach z wolnymi dniami Waszych mężów - otóż moja ginka powiedziała (a ja sprawdziłam, że ma rację), że każdemu ojcu dziecka przysługuje 14 dni opieki nad żoną i dzidzią od dnia ich wyjścia ze szpitala. Tak więc pracodawca nie ma w tym wypadku nic do gadania i te 14 dni wolnego dać musi. Uważam, że to dobry pomysł, aby to wykorzystać, a potem ewentualnie mąż może wziąć dodatkowe dni urlopu. Zawsze to dłużej w domku.
 
ivka76 pisze:
W którymś miejscu (nie wiem czy akurat w tym wątku) dyskutowałyście o problemach z wolnymi dniami Waszych mężów - otóż moja ginka powiedziała (a ja sprawdziłam, że ma rację), że każdemu ojcu dziecka przysługuje 14 dni opieki nad żoną i dzidzią od dnia ich wyjścia ze szpitala. Tak więc pracodawca nie ma w tym wypadku nic do gadania i te 14 dni wolnego dać musi. Uważam, że to dobry pomysł, aby to wykorzystać, a potem ewentualnie mąż może wziąć dodatkowe dni urlopu. Zawsze to dłużej w domku.

Kiedyś tak było.
I o ile pamięć mnie nie zawodzi, to było to 100% płatne l-4.
Pod warunkiem, że nie było w tzw. "gospodarstwie" nikogo, kto mógłby zapewnic opiekę.
 
A mój mąż pytał u siebie w pracy o ten urlop czy opiekę i powiedzieli mu, ze owszem, może wziąć opiekę, ale płatną 80% :( I dziś niestety musiał wrócić do pracy. Na szczęście jest ze mną mama i mi pomaga.

Kati - to rzeczywiście dziwne, że ciebie odesłali do domu, gdy maluszek został w szpitalu. U nas w szpitalu, jeśli dziecko ma żółtaczkę, to zostaje razem z matką. Poza tym nie wprowadzają sztucznego karmienia, tylko przynoszą dziecko matce do piersi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry