reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
oj, wiecznie sama, Rafał w pracy od 14 do 22, w domu koło 23 :(

jakieś uszczypliwości z każdej strony .biorę to strasznie do siebie, na poczekaniu coś odpalam zazwyczaj, ale potem w domu myślę...

Poza tym z niczym nie mogłam się wyrobić, rzadko jadam obiady, w domu jakby bomba wybuchła, a ja co zabierałam się do czegokolwiek, Karola wstawała z rykiem... Nic jej tak nie pomagało jak rączki mamuśki :)

Obiecałam sobie, że dopóku nie posprzątam w domu, nie włączę komputera i tego się trzymałam...
 
reklama
znam to Kinga, oj znam... - tylko ja jak juz trafi mi się wolna chwila siadam i coś czytam a sprzatnie schodzi na dalszy plan - efekt jest taki, że w domu okrutny bałagan...

a oto popisy chłopaków z Dęblina - samoloty Iskry...

dsc034780uu.jpg


dsc034891wr.jpg


dsc034970og.jpg


oj - co oni wyprawiali na tym nieboskłonie... tylko trochę trudno było robić zdjęcia...
 
wow, co za zdjęcia
w głowie się może zakręcić ::)

Kinga ja mam podobne postanowienia :)
Ale najczęściej to wyglada tak, że uruchamiam komputer i co jakiś czas robie sobie przerwe na sprzątanie coby kości rozprostować :)
 
kinga no to cie wywolalam ;)
ja tez przy malym wszystko robie sama z racji ze maz daleko
ale zawsze jak sobie pomysle ze ja mam malego na co dzien a on w ogole go nie widzi,nie slyszy jak gada(bo zwasze jak dzwonie to kacper cichy jak makiem zasial,a mmsy nie dochodza nie wiem czemu >:() to tak przykro mi sie robi
 
oj, tak mi było źle, że szok i wiedziałam, że nie jestem z tym sama :( Ale jakoś nie mogło mnie NIC pocieszyć!!

iwosz! popisy piękne!!! Moja "nastoletnia miłość" marzyła, żeby uczyć się w Dęblinie!!!
 
KingaP pisze:
Obiecałam sobie, że dopóku nie posprzątam w domu, nie włączę komputera i tego się trzymałam...

dzielna jesteś - ja mam w domu ojojoj
ale tarz siedziałam w Skoliwnie i czyściłam mieszkano...
strasznie dużo roboty i czuję że jestem w lesie

a od środy jeszcze wracam do pracy na 3 dni...
 
katiNJ pisze:
pytia pisze:
My dzisiaj też byliśmy na imprezce: parapetówa u znajomych połączona z nowiecką. Były 4 niemowlaki i 4 starszych dzieci. Ubaw po pachy :)

Co to jest "nowiecka"?

;D  U nas tak nazywa się pierwsza wizyta u nowonarodzonego dzidziusia :)

W Bialymstoku pierwsza wizyta u dzidzi to"odwietki" ;D

Kinga glowa do gory. Ja tez ciagle sama.
Od lipca moj maz zaczyna pracowac tylko po 12h :P 6 dni w tyg. W koncu poczuje ze mam meza :laugh:
 
ja mam ojca mojego dziecka tylko na 3h dziennie i to w godzinach wieczornych od 21 do 24 i to nie zawsze. NAwet w niedziele pracuje. JEst po prostu bosko.
 
widziałyście kampanię fundacji być rodzicem...

przeciętny ojciec spedza z dziećmi dziennie tyle czasu i le potrzebuje na wypalenie papierosa.

no to ja mam lepiej od 18 ze 3 godziny plus weekendy :)
 
reklama
U nas to my z Patrycją jesteśmy we dwie...jak mężuś jest w domu to pobawi się trochę z Małą a potem siada do kompa. A potem zdziwienie jak on ma ją uspokoić jak miałczy.... ;D
Nie wiem, może jestem jakaś inna, ale już przyzwyczaiłam się do tego, że ciągle jesteśmy same....i mam już dzionek poukładany tak jak mi odpowiada i nic nam nie przeszkadza ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry