reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
chyba jest taka dola prawie wszystkich matek :)))

my tez juz chyba zaczynamy sie przyzwyczajac ze jestesmy prawie caly czas same bez tatusia, ale za to tatus chodzi do pracy i przynosi nam pieniazki abysmy mogly sobie poszlec na zakupach ;D ;D ;D

dzisiaj wyszedl do pracy o 9 i wroci dopiero ok 23 :(
wiec dziewczyny nie jestescie same. ja tez sie do was dolanczam.

a co do sprzatania i gotowania to jestem tego zdania ze Zuzia jest najwazniejsza i poswiecam jej tyle czasu ile potrzebuje i juz zaczynamnie malo obchodzic to ze jest nie poodkurzane czy nie pozmywane w domu :)
 
reklama
Dziewczyny ja też w ciągu tygodnia przeważnie jestem sama. Mój mąż czasami wyjeżdża do pracy w poniedziałek a wraca dopiero w środę, czwartek albo nawet w piątek. I tak jest od kiedy Mateusz skończył 4 tygodnie.Musiałam sie nauczyć wszystko robić sama albo z dzieckiem na ręku. No cóż taka praca, ale na szczęście weekendy mamy dla siebie
 
Ja znowu podziękuję za mój los - Marcin pracuje jednego tygodnia 7-15, kolejnego 15-23 i czasem jakiś dzień weekendowy się trafi, ale zawsze kiedy jest w domu jakby "przejmuje" Filipa i się nim zajmuje albo zajmujemy się razem. Ale to się niedługo niestety skończy... i będziemy widywać się w nocy i w weekendy :( No bo koniec macierzyńskiego blisko - 7 licpa - potem dwa tygodnie urlopu no i 24 lipca do pracy - buuuuuu :( No i chyba będzie tak, że ja będę chodzić 6-14, wtedy Marcin 15-23, a jak on 7-15 to ja 16-24.... Z tym, że zastanawiam się czy nie chodzić tylko 16-24, bo wtedy Filip chyba opuściłby mniej karmień, no i od 20-21 już by spał, nie wiem...caly czas myślę, jak to zrobić. Niestety moja mama jeszcze pracuje, nie znam żadnej dobrej opiekunki (zresztą odkładmay pieniążki na wykończenie mieszkania w grudniu) no i nie wyobrażam sobie, że mogłabym teraz zostawić malego z kimś obcym lub w żłobku :( Może za jakis czas...ale na razie czeka nas rodzinny maratonik :(
 
W sumie 16-24 to jeszcze nie noc ;) Nawet o tym nie wiedziałam. Wiem, że w ciąży nie można, ale karmiąca nie wiedziałam. Wiesz Zuzia, wolę tak pracować i wymieniać się z mężem przy małym niż wynająć opiekunkę. A na nocki też mogłabym chodzić, ale na razie nie biorę tego pod uwagę.
 
My tez prawie caly czas bez tatusia, jak wyjedzie to na caly tydzien lub wiecej (jak to bylo ostatnio) wiec juz pochytalam wszystko sama.
Sprzatam gotuje i robie cos z soba jak malego poloze spac wieczorkiem, bo w ciaguu dnia i ja staram sie odpoczac.

a mnie 17go czerweca skonczyl sie macierzynski - na sczescie sama sobie jestem szefem ;D ;D ;D i pracuje w domu ;D ;D ;D , bo nie moglabym oddac Lola w "obce" rece
 
Witam wszystkich !!
catherinka-powiem Ci coś , że matka do ukończenia przez dziecko 4 roku życia nie może pracować na noc chyba że wyrazi na to zgodę pisemną.

Mnie kończy się macierzyński 29 czerwca potem wykorzystam urlop zaległy i tegoroczny i do pracy wracam ok.22 sierpnia, a potem może moja babcia zostanie z Antosiem.

Pozdrawaim Karolkaz
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry