• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
w sobote mama igora zqadzwoniła do niego z pretensją, że rozmawiała ze mną 2 razy przez telefon a ja jej nie zaprosiłam (jakby to było konieczne)

ale co lepsze, zapraszałam ją, tylko powiedziałam że na dwór piotruś nie pojdzie bo ma temperaturę...
 
reklama
a jeszce mam tego pecha, że teściowiue sa po rozwodzie, więc nie naraz a osobno przychodzą..

wczoraj dziadzio dał piotrusiowi pistolet...
 
mam nadzieję że zabawkę  ;) a może teść chce żeby młody Cię zastrzelił ?! ;D  moi teściowie też rozwiedzeni, matka męza była u nas 2 razy wow, a teść ani razu-matka 2 razy była przypadkiem w Warszawie więc się wprosiła- ale była akcja Mirek miał trening i powiedział mi ze mam jechać po jego mamę nie za bardzo chciałam no ale w końcu wsiadłam w wóz i pojechałam jak zobaczyła że po nia przyjechałam powiedziała że mam prawo jazdy 1 rok a tu w wawie taki ruch i ona pójdzie pieszo  >:( wkurzyłam sie i powiedziałam że ma wsiadać nie po to jechałam po nia prze całą warszawe żeby ona mi to oznajmiła, chciałamjej powiedzieć żeby siad ła  z tyłu zapieła się 2 pasami na krzyz i zawiązała sobie oczy ale się powstrzymałam, jęczała całą drogę że mam jechać wolniej jechałam 50KM / godz. zaczęla jęczeć że jej za ciepło i czy mamy klimatyzację no w seicento raczej nie otworzyłąłm okno tyo powiedziała że wieje jej i bąędą ją bolały zatoki, jak wjechałam na wiadukt ni9e mogłam sie oprzeć i powiedziałam że sotatnio jakaś baba spadła z tego wiaduktu bo za szybko jechała  ;D

a na końiec powiedziała mi że ja jestem takim kierowcą jak była Mirka (miała z nią kiedyś w zimę wypadek i wjechały do rowu) i że też chcę ją zabić  >:(
 
agao - jesteś obłędna!!!! ::)

moja teściowa zawsze rypie się do przodu i od razu wyciąga papierosy - Krzysiek wie, że będzie akcja z mojej strony (nie palimy) - nie pozwala jej palić :) teraz w życiu nie usiądę z tyłu!!!! ona też nie, bo ją boli kręgosłup, więc po prostu nie będzie jeździć naszym autem :) (mamy samochód tylko z drzwiami z przodu)
 
teść jak do niego wstępujemy po drodze zawsze wychodzi ;D więc u nas nie był ani razu i wcale go nie zapraszam, a jak kiedyś pojechaliśmy to kupił kawał pasztetu, pasztet jadł on, my i jego kotek :( ::)
 
my przestaliśmy jeździć do teściów, bo jak dzwoniliśmy i pytaliśmy czy możemy ich odwiedzić, to teściowa mówiła, że możemy przyjechać, ALE... mamy sobie przywieźć własne jedzenie, bo ona nie będzie nic szykować
potem zjeżdżała się cała rodzina=szarańcza i sprawdzała co przywieźliśmy, oczywiście wszystko zeżarli, a my nie mieliśmy jedzenia, jechaliśmy do sklepu na zakupy i tak cały czas - błędne koło >:(
w końcu stwierdziłam, że za kasę na paliwo, żarcie w ciągu 1 wizyty to my wyżyjemy przez miesiąc
doszło do tego, że z miasta na wieś woziłam słoiki z własnymi przetworami, jajka itp.
 
reklama
:D mamy super wesoło :) mieszkamy w mieście=śpimy na kasie=powinniśmy im zawozić :) to ich zdanie
w sierpniu dowiedzieli się, że jestem w ciąży i cisza - zero telefonów jak się czuję itp.
Krzysiek zaklina się, że ich nie poinformuje jak urodzę, a na pewno nie zaprosi na chrzciny itp. - tak się wścieka o to, że nie zadzwonią i nie zapytają o mnie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry