• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
kinia no z tym domyslanie to fakt.............ja tak mam nic otwarcie nie powiem a oczekuje................a FACECI...........raczej sie nie domysla-trza czarno na bialym
moj M jest ciezki do rozmow............nie potrafi rozmawiac na powazne sprawy woli milczec a mnie to do szalu doprowadza............poza tym wiekszosc rozmow i tak konczy sie klotnia...............to moze wcale nie zaczynac.............

no i mam problem z dzieciatkiem-nic nie chce jesc oprocz mojego mleka-nic kompletnie nic i tak od 3 dni............nie mam juz sily..............gotowe nie,wymyslone przez mame tez nie,to co rodzice tez nie.........przeciez samo mleko to za malo to juz prawie roczniak.............

POMOCY!!!
 
reklama
Sylwia, fakt

a co do jedzenia, to u nas ten sam problem. Karola tez nie za wiele je oprócz mojego mleka. Ja przestałam się tym martwic, bo nie wyglada na niedożywioną (wręcz przeciwnie :-)) , jest wesoła i ma siłę na harce...

Ja sobnie tłumaczę, że to dla niej przyjemność móc tak sie do mnie przytulić i jeść... Nic nie jest tak dobre :-D:-D:-D
 
Milla, glowa do gory. Mam nadzieje ze pomalenku sie ulozy. Teraz z dzieckiem w domu to dla kazdego malzenstwa chyba najwieksza proba przetrwania. Moj maz tez wiecznie poza domem a ja sama z Patrykiem.
Czasem mam juz dosyc bo praca, dojazdy, a po pracy Patryk, sprzatanie, pranie itd. No i druga dzidzia w drodze.

Na wyjscie gdziekolwiek bez Patryka nie mam co liczyc bo nie mam tutaj mamy czy tesciowej. Nie pamietam kiedy bylam gdziekolwiek bez Patryka, nawet wizyta u ginekologa czy zrobienie usg wiaze sie z kombinowaniem i umawianiem z niania. A na wiezzorne wyjscia to juz w ogole nie ma szans.
Nie mozemy sie z mezem doczekac wyjazdu do PL, bo wkoncu pierwszy raz od bardzo dlugiego czasu bedziemy mogli gdzie sami wyskoczyc.:-)
 
Viola: Pit ma wypukłego naczyniaka na główce. bedziemy go w lipcu śniegować, jeśli oczywiście nasza neuro da zgodę.

Sylwia: dobrze piszesz. K teśz nie potrafi napoważne tematy rozmawiać, a mnie do szału doprowadza. i oczywiście wojna goni wojnę.
 
Maggusia super! To Ty i Twój mąż?
Ale Brianka to tam malo co, no i chyba jak mial jakieś pół roku, ?;-)

Milla, Sylwia i wszystkie które nie moga sie dogadac ze swoimi facetami
to bywa czasem cholernie trudne.... ale możliwe
trzymajcie się!
 
MagdalenaB jeśli możesz to napisz mi jak wstawić suwaczek ze zdjęciem z jakiejś innej stronki. Będę wdzięczna.
Ja ze swoim samcem też się pożarłam.
Weekend spędziliśmy na wyjeździe u znajomych.
Szkoda tylko, że R. zapomniał, że ma mózg i jak się go używa.
Jestem oschła. Ale przyjechała szwagierka więc nie mogę mu dać porządnie popalić.
 
z tym domyslaniem to fakt moj chlopak czyt.mąż jak mu czegos nie pokaze palcem np kosza ze smiecmi to nakrylby go spowrotem przykrywka tak wiec trza pokazac a nie myslec ze sie domysli to tylko facet :):):)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry