Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moja kolezanka wydawala na dzidzie dopoki karmila tylko piersia 200 zl miesiecznie- na pieluchy glownie. Potem jak zaczela kupowac soczki to troche wiecej.
Jakie koszule z IF kupilyscie? Bylam na ich stronie, ale maja tylko jedna z guziczkami. No i dosyc drogie.
nie zamawiałam koszul z IF, w/g mnie mają drogie, kupię w sklepie albo na allegro, z pewnością będzie taniej
własnie - ile koszul zabieracie do szpitala? i wszystkie muszą być takie "babciowe"?? jak ja nienawidzę koszul brrrr
dwie są z guzuczkami i dwie zamówiłam - osinka - italian fashion nie są najtańsze ale są bardzo trwałe, tak samo jak bielizna, koszule czy piżamki poza IF wyrzucam po 0,5 roku, a z IF mam jeszcze od ciąży z Piotrkiem - wydatek konkretny, ale wiem że trwały...
jedna koszula na dzien - to mój strandard... tylko że ja zawsze musze sie czymś ubrudzić, a po drugie zaplamię krwią połogowa albo poleci mi mleko...
mam 4 koszule na zmianę, dwie stare i dwie nowe (jedną ze starych musiałam obciąc - bo porobiły sie dziury) do samego porodu radze użyć koszuli szpitalnej - zawsze dają, fajnaz rozpięciem na plecach, ale jak brudzić to po co swoją
ALe te szpitalne takie brzydkie Ja sobie chyba kupie dwie takie tanie w Auchan - po 18 zl ostatnio byly, z guziczkami, i jedna lepsza. Tamte dwie i tak po krotkim czasie chetnie wyrzuce, bo ogolnie nie lubie takich koszulin i zwykle ich nie uzywam. A takiej tanszej to nawet na porod mi szkoda nie bedzie. Zreszta teraz trudno cos zniszczyc samym uplamieniem- mamy takie dobre proszki :laugh: Sprawdzilam- po ostatnim pobycie w czerwcu w szpitalu i koszula i szlafrok byly potwornie wprost poplamione ale wszystko spralo sie idealnie w persilu
azik a na cholere mi trwałe koszule, jak ja to ustrojstwo będę nosić tylko w szpitalu przez te 3-5 dni???
bez sensu, żebym kupowała drogie (bo trwałe) koszule, które po porodzie i tak szurnę w najgłębszy kąt szafy, albo wywalę