reklama

Wątek PORODOWY :)

reklama
To i ja opisze w skrucie
W poniedzialek 27 bylam u swojego gina i nic sie nie dzialo oprocz moich boli .We wtorek natchnelo mnie aby isc do szpitala ale nie w moim miescie tylko pojechac do szpitala w Katowicach I tak tez wieczorem we wtorek 28 zrobilam i dzieki Bogu :-)
Na miekscu zbadali mnie ale szyjka nadal pozamykana i strasznie nie przygotowana bo byla gdzies bardzo daleko a jak sie szykuje do porodu to nie powinna taka byc .Kontrolowali mi KTG .
W srode caly dzien rozniez tylko kontola KTG i wychodzilo ze tetno malej jest jakies takie SPIACE :-(.W czwartek 30 pazdziernika na obchodzie rannym dowiedzialam sie ze zapis KTG wyszedl jakis taki niepewny i mam czekac az zawolaja mnie na badanie na kozle.
Myslalam ze podadza mi oksy wiec zjadlam sniadanie (troche beznadziejnie ze oni wczesniej nie powiedzieli abym nie jadla sniadania narazie )
Wiec zawolali mnie i od razu po badaniu dowiedzialam sie ze beda mnie CIELI
Bylam przerazona a zarazem szczesliwa ze zobacze sie w koncu z moja OLIWCIA ale na CC sie jakos nie szykowalam
Gdybym nie zjadla sniadania to bym miala CC wczesniej ale moze to i dobrze bo M zdazyl do mnie przyjechac i byl ze mna juz pol dnia przed CC :-)
O 16 wzieli mnie na sale Ja sie cala trzeslam ze strachu i z emocji.Na sali najpierw mnie nawadniali,dali cewnik kurde jaki on nieprzyjemny Poniej anestazjolog przygotowywal mnie do snieczulenia w kregoslup abym byla przytomna .To znieczulenie sie troche przeciagnelo bo jakies tam lekarza nie bylo i ja sie bardziej stresowalam Ale oni mnie zagadaywali Na serio gdyby nie oni to bym tam umarla ze strachu No i doczekalam sie znieczulenia i juz lerzalam .Rozmawialam z nimi Na poczatku czulam sie dziwnie jak nacpana ale mowilam dalej i oni mi tez opisywali co robia i co widza.I nagle sylsze JEST GLOWKA I O JAKIE DLUGIE WLOSKI :-)
I nagel wyciagneli ja cala ale bezposrednio po wyciagnieciu mi jej nie pokazali bo powiedzieli ze BYLA OWINIETA NA SZYJI 2 RAZY PEPOWINA i chyba chcieli mi zaoszczedzic tego widoku.Jak ja wyciagli to uslyszlam ktorki pisk i sie poplakalam jak kret ryczalam a oni do mnie mowili.Zaraz przyniesli mi OLIWCIE opatlulona wten szpitaly becik I PRZYTULILI MI JA DO TWARZY A ONA PLAKALA A JA RAZEM Z NIA :-)
Pozniej juz szycie i dalej pogawedka z lekarzami a ja juz bylam taka szcesliwa i spokojna Opowidali mi rekacje M jak ja zobaczyl :-)
Po zszyciu zawiezli mnie na sale i tam juz lerzalam i pozniej zwijalam sie z bolu.
Nie wiem jak inne dziewczyny ktore mialy CC mnie pozniej strasznie bolalo i do dzis boli ale o wiele mniej .Ale jak tylko widzialam Mala i mialam ja przy sobie a staralam sie jak najwczesniej to jak ona plakala to ja nie czulam bolu i do dzis juz tak jest

Nawet teraz jak wam o tym napisalam to sie POPLAKALAM :-)
 
reklama
Dorotko piękny opis!
Ja wciąż pamiętam tą chwilę jak pierwszy raz zobaczyłam mojego syneczka. A jak czytam opisy porodów to łzy napływają mi do oczu:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry