reklama

Watek Porodowy

reklama
Co do herbatki z lisci malin to ja planuje pic od 36 tygodnia. Zreszta w czwartek mam wizyte,zobaczymy jak ta moja szyjka wyglada.

Wróce jescze na moment do tematu ciuszkow szpitalnych. Okazalo sie ze w tym szpitalu co chce rodzic teraz (poprzednio rodzilam w innym) sa wymagane ciuszki dla dziecka. No i teraz musze obmyslec co i ile mu tam zapakowac ;-)
 
Co do herbatki z lisci malin to ja planuje pic od 36 tygodnia. Zreszta w czwartek mam wizyte,zobaczymy jak ta moja szyjka wyglada.

Wróce jescze na moment do tematu ciuszkow szpitalnych. Okazalo sie ze w tym szpitalu co chce rodzic teraz (poprzednio rodzilam w innym) sa wymagane ciuszki dla dziecka. No i teraz musze obmyslec co i ile mu tam zapakowac ;-)

Cyprysiowa u mnie tak samo:) Jak wymyślisz co i ile to daj znac:)
 
Tez jestem zdecydowana, ale moze sie obejdzie.
A ta herbate to moj m szukal prawie we wszystkich aptekach w naszym miescie w pl i nie znalazl:-(, nie wiem czy tu ja dostane:-(
 
Liście z malin podobno przyspieszają rozwieranie sie szyjki, więc jeśli juz któraś z Was da rade to pić(bo w smaku są obrzydliwe!!!)to tez proponuje od 36 go tygodnia :-)
Jeśli chodzi o znieczulenie to ja je wezmę na bank(o ile zdąże dojechać z domu do szpitala)a wiem co mówie rodziłam ze znieczuleniem i bez....i naprawdę polecam...zębów tez bym nie rwała bez znieczulenia ;-)
 
reklama
Ile kosztuje taka herbatka? Ja zobacze u nas w zielarskim.

Co do znieczulenia to rodzilam bez i drugi raz tez pewnie bede bez,nawet jakbym chciala to bym pewnie nie dostala, u nas w szpitalu niby jest ale nie dają :zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry