to czas na nas!
na Wigilii był grzeczny, zjadł caly opłatek, dzielił sie oplatkiem ze wszystkimi, całuśńy był ze hohoho, potem podczas jedzenia kolacji co godzinke dostawal prezent od Mikołaja, ten był pierwszy, zapakowany w gazety bo wiedzieliśmy co będzie z opakowaniem:
drugi prezent , jak widac zabral dziadkowi krawat z Mikołajem i nie oddawał w ogóle:
większość czasu spędził w SWOIM warsztacie:
to trzeci, najbardziej trafiony prezent, tutaj ju zpo przebraniu bo wypił dzbanek kompotu z suszonych owoców a i troche wylał na siebie:
