Natusa ja caly czas robilam to co normalnie, bo jak w domku bylysmy tylko dwie to sprzatanie, mycie podlog, odkurzanie bylo na porzadku dziennym, wlacznie z robieniem prania w babcinej Frani

Dopiero teraz kiedy dostalam l4, od 11-go pazdziernika, przystopowalo sie troche, ale wiesz co jakos nie odczuwalam tego i nie odczuwam, fakt czuje sie ociezala ale staram sie zyc i funkcjonowac normalnie

Nauczylam sie, ze jak bylam sama z Olusia bez Naszego Tatusia to trzeba bylo, i tak juz zostalo. Takze uwazaj, bo zobaczysz,ze dotrwam do 11-go jeszcze


W koncu ciaza to nie choroba, a Alus na szczescie widze, ze rozumie, ze mamusia zapracowana

Bede sie lenic, jak urodze hehe wtedy to wolami z lozka mnie ie wyciagna

Zwlaszcza jak mezus wroci, a to juz tylko miesiac i potem bedzie juz caly czas tutaj na miejscu w jednostce w Zielonej Gorze wiec nawet nie macie pojecia jak sie ciesze, bo przez ostatnie dwa lata to jak nie Afganistan, Irak to Zambi i inne czesci Afryki :|
Co do porodu to bede rozmawiac ze Szmitem w srode, wezme grafik hehehehehe zebym wiedziala kiedy moge rodzic a kiedy nogi w domu zaciskac

Bo tez bym chciala zeby to on juz Alusia przyjmowal na swiat.
Aaaaa co do seksu, to mnie pocieszylyscie

hihihih wiec jak tylko Tatus wroci bedziemy probowac czy i na mnie podziala
