Cześć Dizewczyny.
Jestem na forum nowa i nie chciałam zakładać nowego wątka, więc nieelegancko podepnę się pod ten.
Otóż jestem według kalendarzyka w 5 - 6 tyg ciąży. w zeszłym tygodniu w poniedziałek lekarz widział pęcherzyk i kazał zrobić hcg. Betę pierwszą robiłam więc we wtorek- 404- wychodzi na 2- 3 tydzień ciąży. Niestety we srodę zaczełam plamić- dostałąm duphaston jednak całkowicie brudzenie nie przeszło ( taka ciemna krew, jak marmolada...) W sobotę rano jak poszłam siusiu wyleciała ze mnie duża porcja krwi- tym razem zywej, czerwonej. Beta wykazała 840 , więc od wtorku (404) przyrost niewielki.
dziś robiłam bete i wyszla niecałe 600. Jestem umówiona na wizytę dzisiaj u mojego lekarza. Tłumaczę sobie ze mniejsza beta moze spowodowana jest tym krwawieniem, bo musi być dobrze. już i tak tyle razy płakałam ze strachu przez to krawienie. Nie dopuszczam innej myśli.
Mam 26 lat, nie chorowałam ani nie choruję na nic. WIĘC nie moze być inaczej. Chociaż boję się bardzo.