reklama

Witajcie kochane pomóżcie

reklama
Ja leżałam wtedy w szpitalu i co 2-3 dni miałam USG. Po prostu przy którymś badaniu wziernikami jak już było trochę rozwarcie lekarz dojrzał tego polipa. Na USG nie było go widać
Ja za każdym plamieniem dzwoniłam do prowadzącej, kazała jechać na Izbę już spakowana bo była ona na dyżurze to zawsze czułam się pewniej. Po badaniu odsyłała do domu bo wszystko było w porządku i mówi że nie ma się do czego doczepić, a plamienia są rzadko ale są 😔😔. Raz tylko badał mnie inny lekarz jak miałam już krwawienie i podczas badania spokój zero krwi. Jak by coś wyszło polip czy nadżerka byłabym spokojniejsza bo wiem jaka jest przyczyna.
 
No to faktycznie nietypowa sytuacja. Może masz zbyt ukrwione wszystko i same naczynka pękają stąd plamienie
Dlatego lekarz powinien wiedzieć i coś doradzić. Bo jak zdarza mi się tak często plamić to co tydzień po dwa razy w tygodniu musiałabym być na Izbie aby się upewnić czy jest dobrze a to dodatkowy stres każde plamienie jak widze to aż mnie osłabia
 
No niestety - skoro nie widać przyczyny krwawień, to będziesz zmuszona kontrolować każde krwawienie. I może być tak, że nie widać skąd ono jest. Także uzbrój się w cierpliwość.
 
No niestety - skoro nie widać przyczyny krwawień, to będziesz zmuszona kontrolować każde krwawienie. I może być tak, że nie widać skąd ono jest. Także uzbrój się w cierpliwość.
Ale nawet jak jest ustalona przyczyna, tak jak ja miałam tego polipa i dzwoniłam na ip na wieczór, gdzie rano dostałam wypis, to dyżurujący lekarz (trafiłam na ordynatora) powiedział sam, że to prawdopodobnie polip, ale on nie może mi dać pewności na 100% i mogę przyjechać sprawdzić. Tak więc to kontrolowanie jest zasadne
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry