Ja, zgodnie z zaleceniem lekarza podawałam Devikap (krople z wit. D) i Cebion Multi. Poza tym Vita K. Nie pamiętam jak długo...
1' Cebion zrobil się latem bardzo uciążliwy, bo powinien leżeć w lodówce, a już wtedy wróciłam do pracy (mały miał 6 mies.) i woziłam go to do mamy, to do teściowej, to brałam ze sobą... no i co miałam zrobić z tymi kroplami, przecież nie moglam wozić ich ze sobą... Więc maly dostawał sporadycznia. Później lekarz powiedział, że mogę dawać bez obaw vibovit bobas, mimo, że jest chyba od 2 lat.
2' Co do witaminy D mam mieszane uczucia. karmiłam pioersią, i wiadomo, musiał dostwać. Ale tak, raz zapomnialam, raz, mi jedna kropelka więcej kapnęła, raz mały wypluł... i tak strasznie nieregularnie się zrobiło. A ja spokojna, bo przecież to tylko witaminka. Guzik prawda. w pzrypadku wit. D dawki muszą być precyzyjne, bo organizm nie potrafi jej wydalć, tylko niszczy w razie przedawkowania całość (co nadwyręża wątrobę i nerki). Szkoda, że nikt mi wczesniej nie powiedział, że w słoneczne dni wit. D jest kompletnie niepotrzebana.
Wystarczy 10 minutek na słońcu i skóra sama sobie wchłonie odpowiednią dawkę D3 (której zresztą nie sposob przedawkować, bo jest magazynowana w skórze i organizm stamtąd ją czerpie w odpowiednich ilościach)
3' Wita K też dawałam. Już nie pamiętam nawet czy lekarz mi o tym wspomnial. na pewno położna naciskała. Bądź co bądź tania ta witaminka nie jest.... Al;e mój maluszek mił na począhtku problemy z brzuszkiem, newet ciut krewki w qupce i dlatego, choćby dla uszczelnienia tych jelit dawałam. Zresztą to nie jedyna zaleta wit. K. Ona ma jeszcze szersze dzialanie, ale nie piszę bo się na tym nie znam za dobrze :-)