reklama

Wizyty, badania, USG

Mój Mały ma zawsze większą główkę i zadziwiająco długą kość udową :) Aż się śmiałam, że to na pewno nie po mnie. I dobrze, nie chciałabym by synek był mały, jak mama. Niech idzie po tacie.
 
reklama
A dla mojej 162. Całkiem ładnie jak na dziewczynkę.

W ogóle śniło mi się, że czekałam na wizytę u lekarza. W międzyczasie do jakiegoś pokoju weszła położna, która przyniosła karton, w tym kartonie był kocyk, poduszka i dwoje dzieci. Jedno było takie śliczne i normalne, z okrąglutką główką i sobie spało, a drugie miało nieproporcjonalnie duże czoło, szersze niż reszta głowy, jasnorude włosy, brwi i już miało zęby i do mnie coś mówiło i ciągle się śmiało. I ja tak patrzę i mówię czy to moje? A on że tak - bo to był chłopiec. I ja sobie pomyślałam: "o, matko!" no ale jakoś tak patrzyłam na to dziecko, to dziecko się ciągle śmiało i jakoś tak stwierdziłam, że muszę je pokochać takim jakim jest... Ale zaraz potem przyszła moja koleżanka z pracy, która urodziła niedawno dziecko i powiedziała, że to starsze to jej. A moje jest to które śpi. I wzięła to dziecko z dużą głową do siebie na ręce, a ja poczułam ogromną ulgę.
 
Jasmina88 no mój lekarz tez tak patrzy na mnie i mi mowi, ze mama za duża nie jest to i córa taka moze być. Bierze to na chłodno i mowi ze dopóki jakoś przybiera to nie ma co panikować. Ale serce matki... :) chłopak mnie zabrał na spacer do zoo, zrelaxowalam sie troche. Co bedzie to bedzie. Ja rodząc sie miałam 2,5 w ciazy przenoszonej, mój A 3,3 ale był 3 dzieckiem... Niech rosnie i kopie i bedzie dobrze:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry