Cześć dziewczyny, wczoraj byłam na usg czyli albo 4t7d albo równo 5t (bo dziś mi się wyświetla 5t1d) i mam wewnątrzmaciczny (lekarz powiedział, że jak na tak wczesną ciążę to już bardzo dobrze) ale płaski pęcherzyk jak Lorelain (pierwsze usg). Nie widać w nim jeszcze zarodka (ale to chyba kwestia aparatu usg) - lekarz co prawda jakoś szczególnie mnie nie straszył i nie był jakiś strasznie zaniepokojony, ale wiecie przyszła mama pierwszego dziecka ma zchizy. Cieszą mnie wasze posty, że wszystko okazało się że jest ok, ale potrzebuję wsparcia bo się stresuje. Dostałam luteinę 2x2 i czekam. Za tydzień mam się znowu zgłosić na oglądanie fasolki. Mam przeczucie (???) też tak macie (?) że wszystko z dzidzią jest ok, ale nie zmienia to faktu stresu.