Witam ciągle ze szpitala...
Wykluczone zostały dzis skurcze porodowe(macica)
Dostałam kolejne kroplówki 2szt. Luteine 3szt i nospe sztuk 2 .
2 ktg.
Skurcze nadal są i boli jak cholera ,może to żołądek,trzustka juz sama niewiem i nikt nic nie wie
Dam znać jutro ,jak mi cis powiedzą ... Mam nadzieje ze przejdzie mi ten bol !!!
Buziaki.
Love, mam nadzieję, że to jakaś silna niestrawność tylko, a nie jak u mnie w pierwszej ciąży- kolka żółciowa i kamica... Najważniejsze, że macica "spokojna", ale że też tyle im to zajmuje, żeby cię zdiagnozować...
U mnie to szybko poszło, zżółkłam w parę godzin, białka oczu miałam aż pomarańczowe.Potem ból, szpital usg i od razu zobaczyli ujście woreczka zatkane kamykami. Trzymam kciuki dalej!
Ja po dzisiejszej wizycie u mojego gina. Ciśnienie mam w normie nawet, puls wysoki,ale nie jakoś makabrycznie więc nie wiem czemu mi serce nieraz tak szaleje nocami. Oczywiście skierowania na badania, krew,mocz, usg (hurra) i glukozę. Doc mnie pochwalił, że dobrze wyglądam, porozmawialiśmy o moim kręgosłupie i nerkach, zakaszlałam mu pięknie i stwierdził, że jak tak dalej pójdzie to raczej zrobimy CC, ale o konkretach będziemy gadać w późniejszym okresie ciąży.
W badaniu idealnie, szyjka długa i zamknięta szczelnie, młody dzielnie walczył z ręką doktora i wypędzał go

Nawet doc poczuł kopa

W związku z moim mega kaczkowatym chodem i ostrym bólem przy spojeniu musimy wykluczyć rozchodzenie się w/w i mam się oszczędzać...
Podejrzeliśmy młodego troszkę, bo doktor nie ma dobrego sprzętu, malutki nabrał ciałka i wygląda jak mały bałwanek

Zamartwiał się strasznie a później głaskał po brzuchu. Waży ok 800 gramów, fotek nie mam bo i tak nic nie byłoby widać ale fajnie było na niego kuknąć chociaż
Więcej będę wiedzieć po usg w tygodniu
