reklama

Wizyty u lekarza, USG

e-de powiem Ci chyba możliwe że dzidzi był wcześniej poczęty...ale już sama niewiem :-)
Jeśli chodzi o glukoze to już jestem po :tak: wzrosło prawie nic :)
Więc moge jeść słodkiego ile wlezie :-p

Bachucha trzymam kciuki za poprawe zdrowia !!!!!!

monia zobaczymy jak to będzie , niech wychodzi kiedy chce;-) byle zdrowy i donoszony :D TERAZ LEKAŻ MI WRÓŻYŁ 14 SIERPNIA :szok:
Idę 11 i 12 czerwca do obu ginków zobaczymy co tam powiedzą :)

Jeśli chodzi o termin porodu z Zuzką to miałam na 19.06 a urodziłam 24.06 i też tak jak Ty Lori myślałam że mi skóra na brzuchu pęknie :baffled:
 
reklama
Kurcze widzę coraz częściej wszystkie myślą o porodzie, ja w sumie też już się zastanawiałam jak to będzie czy wcześniej czy w terminie czy po terminie. Mi to tam ciężko gdybać bo pierwsze dziecko więc nie wiadomo jak to będzie, najważniejsze żeby była donoszona :-) Jedynie poród mnie trochę przeraża bo nie wiem czego się spodziewać :zawstydzona/y:
 
Kademi- ja po pobycie w szpitalu czuje sie pocieszona:) wszystkie panie połozne i pielegniarki, które przeżyły i ból związany z kamieniami na nerkach i porób powiedziały, ze nerki zdecydowanie gorsze. To co przeżyłam było okropne, jestem bardzo odporna na ból a tu mdlałam i wymiotowałam więc poród mi już nie taki straszny, to ma przynajmniej cel ;)
 
ja jak miałam termin na 16 września to 15 września jeszcze nawet ani jednego skurczu nie miałam :] miałam CC więc bez skurczy 15 moje dziecię przyszło na świat :]
 
Love, wiem o co chodzi :-)ja juz 6 kamieni urodzilam w soim zyciu tylko teraz jakos nie wiem jakby ustaly w czasie ciazy...ale zobaczymy bo 10 czerwcamam wizyte z polozna i sie zobaczy o co chodzi.....ale wiem dokladnie co to nerka i kamica i kolka nerkowa! a to dlaego ze mojego Taty rodzina ma ta przypadlosc i ja tez mam:-) genetycznie! :-) i kiedys lekarz mi powiedzila ze podobnie bedzie z dzidziusiem jak z kamieniem!
 
reklama
Ja w pierwszej ciąży termina na 3 maja i urodziłam 3 maja, w szpitalu na małą mówili Konstytucja :) poród trwał bardzo długo skurcze były a szyjka bardzo pomału się rozwierała ech jak sobie pomyślę masowanie szyjki chyba bardziej bolało od porodu. A najbardziej się boję tego duszenia się oj lądowałam w szpiatlu na sam koniec bo w nocy się dusiłam, nic mi niby nie było gdzieś malutka uciskała. A tym razem termin z OM na na 24 wrzesień, i ostatnie usg na 20 więc zobaczymy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry